Tereny nie objęte przez Fort Ruin

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar


Liczba postów : 16
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Tereny nie objęte przez Fort Ruin   Sro Sty 10, 2018 11:54 pm

Oddalony o około sto kilometrów od Fortu Ruin gęsto zalesiony teren. Drzewa wysokie i łyse występują nieliczne krzaki oraz mech w dużych ilościach. Najbliższa droga łącząca fort z Rule oddalona około 9 kilometrów. Miejsce niezamieszkiwane przez ludzi i widzących z powodu grząskiego terenu oraz niesprzyjających warunków atmosferycznych.


,,Jak długo moje płuca będą tłoczyć powietrze, tak będę dalej chronić innych.
Będę ich chronić, bo co ich zabije, ja przetrwam,
co ich zdruzgocze, ja wytrzymam.
Jest to jedyna rzecz, do której się nadaję."
~Nyx
Powrót do góry Go down


avatar


Liczba postów : 16
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tereny nie objęte przez Fort Ruin   Sro Sty 10, 2018 11:57 pm

Wstał i powoli przeciągną się. Włączył radio i wsłuchał się w wesoły tekst piosenki

Wake me up before you go-go
Don't leave me hanging on like a yo-yo
Wake me up before you go-go

Otworzył właz i wzią głęboki wdech świerzego powietrza. Pomimo, że mieszkał w taki sposób tyle lat to w ciąż nie potrafił się nacieszyć się widokiem otaczającej go natury. Nasiąkwszy pozytywną energią wesoło rozbrzmiewającej muzyki żywo waskoczył z czołgu i podszedł do kupki chrustu. Wzią kilka patyków, połamał je i ułożył w stos ogniskowy. Gdy krzesał iskry sielankowa muzyka ustała więc porzucił zajęcie i poszed£ sprawdzić co się stało. Nagle z radia usłyszał męski głos.

Transmisja została wsztrzymana dla nadania komunikatu od Wielkiego Brata

Mimo, że nie był zwolennikiem Partii słuchał uważnie słów Wielkiego Brata. Jego uwage przykuło zakończenie transmisji .To nie był ludzki głos coś musiało się stać lecz to mogły być tylko przypuszczenia. Wrócił do stosu i zaczął rozpalać ogień. Wstawił wode i zrobił herbatę. Gdy popijał ją rozkoszując się otaczającą go naturą nad jego głową przeleciało pięć samolotów bojowych Emersów. Szybko odrzucił kubek i wskoczył w krzaki. Mógł tylko mieć nadzieje, że osobliwie naprawiony czołg oraz jego refleks były wystarczające by nie przykuć uwagi pilotów.


,,Jak długo moje płuca będą tłoczyć powietrze, tak będę dalej chronić innych.
Będę ich chronić, bo co ich zabije, ja przetrwam,
co ich zdruzgocze, ja wytrzymam.
Jest to jedyna rzecz, do której się nadaję."
~Nyx
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia | Zgnilizna

avatar


Liczba postów : 19
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tereny nie objęte przez Fort Ruin   Sro Lut 14, 2018 10:40 pm

Drżysz. Siedzisz, ukryta pod przewalonym drzewem. Nie powinni cię tu znaleźć, nie widać cię.
Słyszysz ich. Kroki w ciężkich buciorach huczą ci w uszach niczym gromy. Zbliżają się, słyszysz ich głosy, nie rozróżniając słów.
Zaczynasz biec. Wystrzeliłaś ze swojej kryjówki. Są zbyt blisko, musisz się oddalić. Pędzisz od drzewa do drzewa, zatrzymując się w ich cieniu. Chcesz od nich uciec, ale jesteś za wolna. Ból i zmęczenie paraliżuje ci kończyny.
Słyszysz kogoś blisko. Ostry głos, nie rozumiesz słów. Odwracasz się tylko by zostać oślepiona przez snop czerwonego światła jaki górująca istota ma zamiast głowy. Czujesz jak ciężki but naciska boleśnie na twoje drobne ciało.


Zrywasz się ze snu, czując delikatny dotyk na ramieniu. A raczej, chciałaś się zerwać, jednak szarpnięcie bólu w przedramionach skuteczni stłumiło twój zapał.
Do ziemistej nory w której ty oraz szaman skryliście się na noc wpadały promienie świtającego, wciąż mglistego, słońca. Zadrżałaś od porannego mrozu, mimo spania w ubraniu – nie mogliście sobie pozwolić na luksus rozpalania ognia.

Szaman zabrał dłoń, wodząc że w pełni się przebudziłaś. Wyskok, jak się przedstawił, zdążył już spakować wasz skromny dobytek oraz przygotować się do drogi – co w sumie ograniczało się do założenia obszernego płaszcza, z kołnierzem gęsto obszytym piórami w różnych odcieniach brązu. Wciąż wpatrywał się w ciebie. Wyskok był mężczyzna średniego wzrostu, jednak wiedziałaś że schowane w fałdach płaszcza ma krzepkie, silne ciało. Był, czy przynajmniej wyglądał, na kogoś posuniętego w latach. Pobrużdżona zmarszczkami, ogorzała twarz oraz posiwiałe, przerzedzone już nieco włosy które trzymał luźno opadające na kark sprawiały że wyglądał na późne czterdzieści, może pięćdziesiąt lat. Wiek jednak wydawał się omijać jego oczy – duże, orzechowe, błyszczące energią i przekazujące większość jego emocji, teraz zwrócone były na ciebie, z mieszaniną troski i ciekawości. Nie mogłaś jednak zaprzeczyć że potrafiły być niepokojące – wydawał się mrugać nimi bardzo rzadko, robiąc to dziwnie powoli, niemal z namysłem.
- Nie chciałem cie budzić, ale już świta – powiedział. Miał cichy, nieco suchy głos. - Co znaczy że pewnie teraz twoi byli koledzy się zorientowali że wyfrunęliśmy z fortu – dodał, patrząc na horyzont, w kierunku z którego wyruszyliście.
- Chętnie pozwoliłbym ci jeszcze spać, ale wolę to robić w miejscu gdzie na pewno nikt nie spróbuje nas zastrzelić. Trzeba ruszać, do Puszczy mamy jeszcze kawał drogi – rzucił, wychodząc z ich kryjówki, wcześniej się rozglądając. Dał ci chwilę, żebyś się przygotowała, nim ruszyliście w dalszy, męczący marsz na północ.
Ku wolności.


Spoiler:
 
Powrót do góry Go down


avatar


Liczba postów : 4
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tereny nie objęte przez Fort Ruin   Wto Mar 27, 2018 6:04 pm

Za niezwykle ciekawe można było uznać to, że jedno tak niewielkie zdarzenie jak wyjście z fortu zmieni jej życie w koszmar. A jednak, liczą się intencję, prawda?

Zerwała się ze snu nagle, obudzona czyimś dotykiem, na razie słabym światłem poranka i dopiero dochodzącym do jej świadomości zimnem. Normalnego dnia już byłaby na nogach, patrolując okolice wokół fortu oraz byłoby jej zdecydowanie cieplej. Tamte dni miały już nigdy nie powrócić i boleśnie zdawała sobie z tego sprawę. Pełne dobudzenie się, z pomocą organizmu wściekłego na zimno, zabrało jej niewiele mniej niż minutę, co i tak było słabym wynikiem. Powinna być przytomna zaraz po śnie. Czy to wszystko ją wykańczało? Obejrzała ich norę, dopuszczając do świadomości, że Wyskok zdążył już ich spakować i był gotowy do drogi. Cicho westchnęła. Była przyzwyczajona do robienia wszystkiego samodzielnie, pakowania się i sprawdzania ekwipunku, pomoc, właściwie wyręczenie było dziwną, niepokojącą odmianą.
- Mogłeś mnie obudzić nawet wcześniej. - odpowiedziała mu spokojnym głosem, bez wyrzutu czy zdenerwowania, czysto informacyjnie. Byli w niebezpieczeństwie, co oznacza mniej snu, to przecież naturalne. - Zapewne szykują się do wymarszu, jeśli już nie zaczęli nas szukać. - powoli podniosła się do siadu. Szaman miał rację, musieli jak najszybciej ruszać. Wyśpi się w Puszczy. Lub jak zginie. Drugie bardziej prawdopodobne. Z bólem wstała i wygramoliła się z nory. Zamrugała kilkakrotnie, gdy światło dostało się do jej wrażliwych oczu.
- Ruszajmy, im więcej uda nam się przejść tym lepiej. - oczywista oczywistość, ale musiała się jakoś podnieść na duchu.
Spoiler:
 


I had no choice
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Tereny nie objęte przez Fort Ruin   

Powrót do góry Go down
 
Tereny nie objęte przez Fort Ruin
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Eliksiry [Informacja i Spis]
» Postacie prowadzone przez MG
» Gwiezdne Duchy
» Dur-Shurrikun
» Tereny przy fabryce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Area Nera :: Granica :: Posterunki graniczne-
Skocz do: