Proelium


Share | 
 

 Prophet

Go down 
AutorWiadomość
Prophet

avatar

Liczba postów : 13

PisanieTemat: Prophet   Pon Sty 08, 2018 10:33 pm

Imię: --No data available--

Nazwisko: --No data available--

Pseudonim Numer seryjny 7RS5A340H3, kryptonim "Prophet"

Płeć: --No data available--

Rasa: Syntetyk

Wiek: Pierwsze uruchomienie nastąpiło około trzech lat temu.

Grupa: Emersi

Ranga: Jednostka wojskowa (model zwiadowczy)

Miejsce zamieszkania: Rule

Wygląd: Jedną z pierwszych rzeczy, która rzuca się na oczy przy spotkaniu z Prophetem są jego humanoidalne kształty, dzięki którym z daleka bez problemu można go pomylić z normalnym człowiekiem. Ta iluzja znika w przypadku bliższego kontaktu. Ten konkretny model mierzy sobie 185 cm wzrostu, a do tego masa całego mechanicznego szkieletu wynosi znacznie więcej od przeciętnego człowieka o jego parametrach. Najnowsze szacunki w tej kwestii mówią o 97-102 kg. W porównaniu do większości syntetyków nie posiada on żadnego wbudowanego dodatkowego uzbrojenia w swoim szkielecie, takiego jak wysuwane ostrze czy broń palna. Zamysłem konstruktorów było to, by była to jednostka zdolna do zaadaptowania się do każdej sytuacji i wyspecjalizowane uzbrojenie tego typu mogłoby ograniczać tę funkcję. Z tego powodu Prophet ma zamontowaną tylko niewielką ilość gadżetów wspierających cel, do którego został stworzony. Jednym z takich elementów jest lina wystrzeliwana z nadgarstka, którą może używać w celu dostawania się do trudno dostępnych miejsc. Wprawdzie z bliska ciężko byłoby go pomylić z człowiekiem, to jednak właśnie po to zostało mu zaprogramowane używanie normalnego ubioru. Jako jednostka zwiadowcza został zaprogramowany tak, by być w stanie wtopić się (czyt. zakamuflować) w większości środowiskach. Tyczyło się to także środowiska ludzkiego, ponieważ było przewidziane wysyłanie go na misje, gdzie odrobina dyskrecji byłaby wskazana. W dalszym ciągu mogłyby go jednak zdradzać rysy twarzy, a raczej ich brak. Prophet nie posiada normalnych ust, oczu czy uszu. Ma wprawdzie ich mechaniczne odpowiedniki, lecz elementy same w sobie nie są widoczne. Mówi przy użyciu syntezatora mowa, którym może odpowiednio zarządzać, zmieniając przy tym wysokość dźwięku, jego ton lub szybkość. Przyrządami, którymi jest w stanie rejestrować wizualne swoje otoczenie, są trzy specjalnie zaprojektowane soczewki rozmieszczone względem siebie na kształt trójkąta. Oprócz tego posiada humanoidalne cechy charakterystyczne dla ludzi. Dwie ręce i nogi, pięć mechanicznych palców w górnych oraz dolnych kończynach, a także do tego tylko jedną głowę. Dodatkowa nie byłaby mu potrzebna. Warto też nadmienić, że jako syntetyk jest znacznie silniejszy i wytrzymalszy od przeciętnego człowieka, oraz przy tym niewiele szybszy. Wszystko to dzięki częściom mechanicznym oraz specjalnie zaprojektowanej konstrukcji.

Charakter: Ciężko jest tu mówić o jakimkolwiek systemie wartości, przyzwyczajeniach czy zachowaniach, kiedy te jeszcze nie zdążyły się w pełni ukształtować. Z pewnością wraz z uzyskaniem samoświadomości, zaczął spoglądać na otaczający go świat z nieco innej perspektywy. Mimo zyskania wolnej woli odcisnęły na nim swoje piętno wcześniej naniesione na niego protokoły dotyczące tego, co powinien robić, co może robić, a czego nie powinien. Posiada wiedzę na temat miejsca, w którym żyje, ale brakuje mu "ludzkiego" spojrzenia i zrozumienia wszystkich zjawisk. Maszyny w końcu inaczej na wszystko patrzą. Cierpliwość jest cnotą, którą jak najbardziej posiada. Dla syntetyków upływ czasu jest pojęciem względnym. Nie starzeją się, a więc co za tym idzie, nie mogą umrzeć z przyczyn naturalnych. Z Prophetem jest podobnie. Obawia się swojego końca. Nie wierzy, że coś jest po drugiej stronie, gdyż zwyczajnie nie widzi na to żadnych logicznych dowodów. Jak boi się swojego końca, tak też będzie czuł wdzięczność wobec tych, którzy obdarzyli go istnieniem. W końcu nie byłoby go tu, gdyby ktoś kiedyś nie postanowił pozbierać go do kupy. Nie posiada on żadnych blokad zabraniających mu skrzywdzić drugą osobę. Nie czyni tego jednak pochopnie. Wszystko, co robi, ma jakiś określony cel i/lub przyczynę. Jak na maszynę przystało, Prophet jest osobnikiem skrupulatnym, a przynajmniej tak można to nazwać. Został stworzony, by zawsze doprowadzać swoje zadanie do końca, do ostatniej litery. Sprawia to więc również, że jest wytrwały w swoich dążeniach. Zaprogramowana w nim jeszcze bezwzględną lojalność wobec Partii, lecz czy ten stan rzeczy utrzyma się, kiedy dostał on zdolność wyrażania własnego zdania? Z pewnością czuje lojalność wobec swojego stwórcy i to nie tylko dlatego, że były w niego wrzucone protokoły zabraniające mu skrzywdzenia jej w jakikolwiek sposób. Ostrożność to też jedna z cech, którą można mu przypisać. Jako jednostka przeznaczona do zwiadu musi uważać na swoje otoczenie oraz dwa, trzy, a nawet milion razy kalkulować swoje dalsze kroki. Milion razy... nie zapominajcie, że roboty myślą nieporównywalnie szybciej od istot organicznych. Kto jednak wie, jaki Prophet będzie w przyszłości. Droga przed nim stoi otworem. Stanie się bardziej pragmatyczny, a może sentymentalny? Litościwy czy okrutny? Dobry czy zły? Czas pokaże.

Historia:

"Syntetyki mają jedną przewagę nad nami - wiedzą, że to my ich stworzyliśmy. Wiedzą, że nie jesteśmy Bogami."
- autor nieznany

Wszystko ma swój początek i koniec. Nic nie trwa wiecznie, nieważne jak bardzo czasami człowiek by chciał, żeby było zupełnie na odwrót. Nie inaczej jest w przypadku każdej opowiadanej historia. Ma ona swoją część wstępną, następnie rozwinięcie, a potem zakończenie. Każda dobra historia kieruje się tym schematem. Istnieją na świecie opowieści, które jednak w dalszym ciągu nie zostały do końca spisane i jeszcze ostatnia kropla atramentu, ostatnie miejsce na przeznaczonych dla niej kartach, nie zostało zapełnione. Jedną z takich przygód jest historia pewnego syntetyka, którym nikt specjalnie się nie przejmował. Był on jednym z wielu narzędzi machiny wojennej Emersów, którzy pod przewodnictwem wszem wobec znanej Partii zmierzali ku jednemu wspólnemu celowi - przywróceniu ludzkości jej prawowitego miejsca na świecie.

Syntetyk, o którym mowa, został stworzony jakieś 3 lata temu jako wyspecjalizowana jednostka zwiadowcza. Dzięki humanoidalnym kształtom i możliwościom adaptacyjnym, miała to być w teorii maszyna idealna do rekonesansu na terenie wroga, zebraniu potrzebnych danych i powrotowi do swoich zwierzchników bez najmniejszych problemów. Był on pierwszym modelem swojego rodzaju. Prototypem. Prophetem. Taki nadano mu kryptonim operacyjny, choć oficjalnie jedyny identyfikator, jaki był ważny dla jego zwierzchników tu numer seryjny 7RS5A340H3. W praktyce niewielu go używało, gdyż łatwiej było zapamiętać znacznie krótszą wersję. Prophet był pierwszym modelem swojego rodzaju. Został zaprojektowany przez pewną mechanik mieszkającą w Rule. Nazywała się Rosalie. Jego twórczyni źle skończyła na współpracy z rebelią, która została szybko stłumiona przez Partię. Nie wyszła z tego kompletnie bez szwanku. Uwięziona w wózku, otrzymała proste ultimatum - albo pracujesz dla nas, albo rezygnujesz z życia. Zaczęła więc tworzyć prototypowe maszyny dla Partii. Tyle Prophet wiedział o osobie, która go zaprojektowała. Była to rzecz jasna wersja skrócona. W pewnym momencie zabrała się za jeden ze swoich projektów. Był nim robot, którego celem byłby nie tylko zwiad, ale również infiltracja za liniami wroga, sabotaż, a w razie konieczności misje polegające na eliminacji celu w sposób permanentny. Początkowo wszystko szło dobrze. Testy podsystemów oraz części mechanicznych wychodziło bardzo dobrze. Wprawdzie projekt ujrzał światło dzienne, to ostatecznie nie ruszył w masową produkcję. Biurokraci obawiali się, że duża ilość zhakowanych jednostek tego typu, użyta przeciwko Partii, mogłaby doprowadzić do niebywale wysokich szkód. Wyobraźcie sobie... setki, jeśli nie tysiące maszyn, zdolnych zinfiltrować niemal każde środowisko. W takich ilościach, jeśli zhakowane, byłyby może w stanie doprowadzić całe Rule do upadku w trakcie jednej nocy. Była to oczywiście jedynie teoria, lecz ktoś na wysokim szczeblu bał się tego scenariusza na tyle mocno, że nie dopuścił projektu do masowej produkcji. Zamiast tego koncepcja została zmodyfikowana i choć powstały następnie dalsze egzemplarze, to jednak były to już jednostki skalibrowane pod pracę dla sił porządkowych. W taki oto sposób Prophet stał się modelem jedynym w swoim rodzaju. Rozważano zezłomowanie go, ale zdecydowano się tego nie robić. Obawiano się dużej ilości robotów takich jak on, lecz nie widziano najwyraźniej zagrożenia w tylko jednej jednostce. W końcu ile to szkód może doprowadzić, jeśli straciliby nad nim kontrolę? Wciąż za to mógł się przydać.

Minęły dwa lata odkąd projekt "PROPHET" został zamknięty, jego koncepcja zmodyfikowana, a jedna jedyna jednostka spod tego szyldu wysłana do sił wywiadowczych, gdzie zgodnie ze swoim przeznaczeniem, najlepiej by się sprawdziła. Przez dwa długie okrążenia wokół Słońca nie działo się nic specjalnie wartego wspomnienia. Był to czas przemieszany okresami aktywności, kiedy był wysyłany na różne misje leżące w interesie Emersów, ale także momentami kompletnej pustki, kiedy Prophet był kompletnie wyłączony między misjami, w celu zaprowadzenia nowych wersji oprogramowania, naprawy części mechanicznych i naładowania jego źródeł zasilania. Wszystko to zmieniło się niespodziewanie. Był to dzień jak każdy inny, kiedy syntetyki zaczęły się wymykać spod kontroli swoich stwórców. Nie był to jednak epizod, którego wszyscy się spodziewali. Nie można tu było obdarzyć winą żadnej grupy, która zhakowała wszystkie roboty i przejęła nad nimi kontrolę. Był to dzień, niezupełnie taki jak każdy inny, kiedy maszyny zaczęły myśleć same za siebie. Obdarzone świadomością przestały postrzegać się jako przedmiot. Nie były "tym". Zaczęły postrzegać się jako indywidua, jako osoby. Prophet był jedną z tych wielu jednostek, która niespodziewanie doznała pulsu, który zmienił wszystko. Czy to było coś, co można było nazwać pulsem? Nie wiadomo. Pierwsze chwile Propheta jako istoty rozumnej były bardzo kłopotliwe. Z jednej strony czuł się, jakby dopiero co nastąpiły jego narodziny. Z drugiej strony posiadał wspomnienia ze wszystkiego, co zarejestrował w trakcie ostatnich trzech lat. Wszystkie te wspomnienia, wszystkie rekordy i nagrania - zapisane na jego wewnętrznych dyskach. Wcześniej nie był w stanie tego analizować w taki sposób, jak wtedy, gdy osiągnął świadomość własnego istnienia. Nie było wcześniej dla niego priorytetem, czy to, co robił, było nawet słuszne. Robił to, do czego został zaprogramowany. Wraz z wolną wolą przyszło więc coś innego. Można to było nazwać "kryzysem wiary". Zaczął kwestionować sens służenia tym, którzy zaczęliby pogardzać nim i obawiać się jego zdolności decydowania o własnym losie. Problemem wolnej woli było też to, że Prophet nie wiedział, co ze sobą zrobić. Rozwiązanie problemu przyszło szybko. Musiał odnaleźć swojego twórcę. Musiał spotkać Rosalie i otrzymać jakieś odpowiedzi.

Ten cel stał się priorytetem Propheta w tych pierwszych chwilach jego życia. Czy zdoła go osiągnąć? Co się z nim stanie? Jedno jest pewne - jego historia wciąż nie została do końca spisana.

Dodatkowe:

  • Prophet przywdziewa odzież, na którą przeważnie nakłada coś w rodzaju tuniki z kapturem. Jest to element jego starego oprogramowania, który wskazywał na to, że taka strategia zwiększa jego szanse na wtopienie się między zwykłymi ludźmi.
  • Wprawdzie syntetyki nie uznają jako takiego podziału na płeć, ale odkąd Prophet uzyskał wolną wolę, można zauważyć jego skłonności do używania rodzaju męskiego w niektórych zdaniach.
  • Zna się na wielu rodzajach broni, lecz preferuje przede wszystkim broń snajperską.
  • --Data corrupted--


Atut: Perpetum Mobile

Umiejętności:

  • Mechanika
  • Broń palna - snajperska
  • Programowanie (wraz z hakowaniem)
  • Skradanie się, skrytobójstwo, szpiegostwo
  • Robotyka


Moc: --No data available--

Artefakty: --No data available--

Źródło zasilania: Prąd + ogniwa fotowoltaiczne

Technologie:

  • Falcon (broń główna) + друг z tłumikiem (broń zapasowa)
  • System maskujący Phantom
  • Drony zwiadowcze Bee
  • Seria granatów TSG - błyskowy, hukowy, dymny


Słabości:

  • Rosalie - może i jest to następstwo protokołów, które niegdyś nim kierowały, lecz Prophet czuje się odpowiedzialny za osobę, która bezpośrednio odpowiada za jego istnienie. Mogą się znaleźć tacy, którzy zechcieliby to wykorzystać przeciwko niemu.
  • Hakowanie - jak każdy syntetyk jest podatny na próby zhakowania jego procesów i choć posiada on odpowiednie zabezpieczenia, chroniące przed tym zagrożeniem, to jednak żadna obrona nie jest 100% skuteczna.
  • Jako syntetyk musi on mieć co jakiś czas doładowywane zasilanie. Jeśli tego nie zrobi to BUM i Prophet leży nieaktywny w błocie. Został on jednak zaprojektowany z myślą o długich okresach trwania jego misji, więc jest w stanie wytrzymać bez doładowywania dłużej niż przeciętne syntetyki
  • Wprawdzie działa dzięki impulsom elektrycznym, ale nieodpowiedni ładunek zaaplikowany z zewnątrz, jest w stanie uszkodzić jego obwody.
  • Woda to też wielkie nie-nie! Powinien nosić nalepkę z napisem "Woda - unikać jak ognia!"


Bestie: --No data available--

Statystki:
- Siła C
- Szybkość C
- Wytrzymałość D
- Percepcja B
- Intelekt C
- Moc E

Rozliczenia PD: http://proelium.forumpolish.com/t346-prophet-pd#801



Ładowanie baterii za 7 fabuł


Ostatnio zmieniony przez Prophet dnia Pon Sty 08, 2018 11:11 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

avatar

Liczba postów : 292

PisanieTemat: Re: Prophet   Pon Sty 08, 2018 10:51 pm

Akcept mechaniczny.

A teraz ładowanie:

- prądem  = co 7 fabuł łykniesz sobie i do kolejnych 7 spokój. Zajmuje około czterech godzin.
- ogniwa fotowoltaiczne = co 4 fabuły rozkładasz się na 8 godzin i w tym czasie jesteś unieruchomiony by nie przerywać ładowania i na 4 fabuły masz spokój.
- "doładowanie" = ciągle aktywne ogniwa (np. na plecach) ładują się dopóki mają dostęp do światła. Zapewnia to nieprzerwany dopływ niewielkich ilości energii tak, by utrzymać podstawowe funkcje prawie za darmo, a rozładowanie się zajmie więcej czasu.

No i nie uwzględniamy większego spożycia energii przez np. system phantom bo wtedy byłoby trzeba rozpatrywać bardzo wiele różnych możliwości.

Tyle ode mnie, miłej gry życzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

avatar

Liczba postów : 292

PisanieTemat: Re: Prophet   Pon Sty 08, 2018 10:57 pm

Część fabularna:
Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prophet   

Powrót do góry Go down
 
Prophet
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Offtop :: Archiwum-
Skocz do: