Opuszczone Korytarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Złom-monter

avatar


Liczba postów : 22
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Opuszczone Korytarze   Nie Gru 24, 2017 1:34 am

W tym miejscu niegdyś miało coś powstać. Być może było tu zaplanowane osiedle mieszkalne dla Dzieci Cienia, lub po prostu miało tu być przejście między dwoma większymi i ważniejszymi częściami podziemi. Z jakiegoś powodu jednak prace zostały anulowane i ta część kazamatów została pozostawiona sama sobie. Niedokończone i czasem ciasnawe korytarze miały swój unikalny urok, jednak nie zawsze było bezpiecznie chodzić tędy samotnie. Nigdy nie wiadomo co może spotkać nieostrożnego wędrowca.
Powrót do góry Go down

Złom-monter

avatar


Liczba postów : 22
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Opuszczone Korytarze   Nie Gru 24, 2017 1:35 am

To w jaki sposób Kamiru znalazł się w tym właśnie miejscu było skutkiem serii dość luźno powiązanych ze sobą przyczyn. Łączył je właściwie czas, miejsce i sama postać Mary, która była w samym centrum tych wszystkich wydarzeń kształtujących się na fenomen zwany "najbardziej chujowym dniem mojego życia". I jeszcze to biedne dziecko... No, to dziecko akurat zasłużyło na swój los. W końcu to ono wprowadziło dawną Runę w tę niezręczną sytuację. No, ale zacznijmy od początku, a było to kwadrans wstecz od aktualnego momentu w czasie. Męzczyzna był w trakcie zwykłego spaceru, takiego jaki czyni najzwyklejszy człowiek gdy pragnie rozprostować nogi i mieć nieco spokoju. Gdzieś tak w połowie swej wędrówki znalazł dzieciaka, który najwyraźniej przed czymś uciekał. Kamiru nie potrzebował dużo czasu, by zorientować się co było powodem ucieczki młodzika, albowiem zaraz potem z korytarza wyłonił się podstarzały i mocno śmierdzący bies z dwoma tasakami w swych olbrzymich łapach. To, że nasz bohater zaczął spierdalać nie było wcale dowodem jego tchórzowstwa, a raczej impulsem dyktowanym przez zdrowy rozsądek siedzący gdzieś tam w głebi jego podświadomości. Agresor nie wyglądał na takiego, którego łatwo było rozbroić. Dobre pół minuty później Kamiru był świadkiem jak szaleniec bezproblemowo rozczłonkował ciało nieletniej Mary, a następnie z dzikim uśmiechem ruszył ku kolejnej ofierze.

Znalezienie się w innym, bezpiecznym miejscu zajęło mężczyźnie dobre kilkanaście minut. Owym innym, bezpiecznym miejscem okazało się być przestronne pomieszczenie, które najwyraźniej służyło kiedyś jako pomieszczenie gospodarcze podczas gdy te tunele były jeszcze budowane. Znajdowało się tutaj kilka pustych, nadgniłych skrzyń których można było użyć jako siedzisk, jeśli nie brzydziło sie zepsuciem pnących się po martwym, wilgotnym drewnie. Było tutaj całe dwadzieścia metrów kwadratowych, które wraz z pustką wewnątrz panującą tworzyły doskonałe miejsce do tego, by zwielokratniać i zgłaśniać każdy dźwięk, nawet najcichszy szept. W dwóch naprzeciwległych wobec siebie ścianach znajdowały się dwa wyjścia. Jedno z nich prowadziło wprost do szalonego mordercy, przed którym to Kamiru uciekał. Drugie zaś prowadziło w korytarz rozwidlający się na trzy kolejne. Co znajdowało się dalej pozostawało tajemnicą. Tajemnicą, którą prędzej czy później mężczyzna będzie musiał zgłębić, bo do jego uszu dobiegał ochrypły głos.

No, już już! Nie chowaj się, maleńki! Zaraz będzie po wszystkim! – Po tej jakże wymownej wypowiedzi nastąpił szaleńczy śmiech. Najprawdopodobniej przybycie tu mordercy było kwestią trzydziestu sekund.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 38
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Opuszczone Korytarze   Wto Sty 02, 2018 11:00 pm

Kurwa kurwa kurwa. Bo po co obmyślać plan wyjścia z tej popierdolonej sytuacji, skoro można ponarzekać na swój los. Sam sobie winien? No jasne, nie musiał przecież ruszać się ze swojego przytulnego apartamentu. No ale wyszedł i co mu to dało? Natknięcie się na nieumarłe dziecko uciekające przed nieumarłym pedofilem. No po prostu zajebiście. Tyle dobrego, że nie musiał się zajmować szczylem - jego śmierć kupiła eks-Runie trochę cennego czasu. Biesy już dawno powinno wziąć się za mordę jak Nocnicę, bo inaczej odwalały takie akcje, chore popaprańce. A jakby tak ścisnąć tego dziada to dukałby, że tak mu robaki powiedziały, albo inne gówno.
Kombinuj. Motywował się Kamiru. Czarnowłosy górował szybkością i zręcznością nad ścigającym go Cieniem? Dzieciaka dorwał i zabił, ale z dorosłym nie powinno mu pójść tak łatwo, ne. Tylko w końcu Marę dopadnie zmęczenie, a Bies będzie parł dalej. Przypadkowe spotkanie w korytarzach jakiegoś znajomego to zbyt mało prawdopodobne, a dalszy pęd na oślep przed siebie... Głupota. Dlatego też najrozsądniejszym wyjściem byłoby stawienie mu czoła, ale może znajdzie się dogodniejsza okazja.
Dlatego też mężczyzna pobiegł do wyjścia po przeciwnej stronie pomieszczenia, jak najdalej od Pana-poznaj moje tasaki. W trakcie biegu sięgnął po swój zestaw do robienia pułapek i zaczął rozwijać linkę. Nie miał za wiele czasu, ale na proste utrudnienie raczej go znajdzie. Tym bardziej, że tunel nie należał do największych, więc założenie linki nad poziomem kolan, by nadciągający Bies upadł i sobie głupi ryj rozwalił raczej było możliwe. Pierwsza pułapka gotowa, a wariat jeszcze daleko? Czas na drugą, na jednym z rozwidleń. Nauczony pierwszym upadkiem Bies najpewniej poszuka pułapek zanim wybierze odnogę, a skoro znajdzie linkę - pójdzie właśnie tym tunelem. A eks-Mara niepokojona skradając się pójdzie swoją drogą w innym kierunku. Cichutko, powoli, nie wadząc nikomu.
Gdyby jednak Bies po założeniu pierwszej pułapki był zbyt blisko... Cóż, czas się skradać i liczyć, że dziadzio nie pójdzie tą samą trasą, co on. W najlepszym wypadku Kamiru będzie miał spokój. W najgorszym - będzie trzeba komuś najebać.


Spoiler:
 


Powrót do góry Go down

Złom-monter

avatar


Liczba postów : 22
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Opuszczone Korytarze   Sob Sty 13, 2018 1:00 pm

Bies najwyraźniej nie spieszył się z dopadnięciem uciekiniera. Może już znalazł nową ofiarę? A może po prostu był doświadczony i wiedział, że jego cel zmęczy się po dłuższym biegu, podczas gdy on sam nie odczuwał najmniejszego zmęczenia. Granie na zwłokę mogło okazać się dla niego opłacalne nawet przy pościgu. W korytarzach nie rozlegały już nawet się głośne pogróżki które do tej pory wygłaszał morderca. Nim jednak to zachowanie zdążyło obudzić w Kamiru iskrę nadziei i poczucia bezpieczeństwa, ten zasłyszał odgłos przewracającego się ciała odbijający się echem po okolicy. Po nim nastąpiła seria przekleństw. Pułapka zadziałała. Niestety, krzyki i przekleństwa sugerowały że głupi ryj Biesa nadal pozostawał w całości. Może następnym razem się uda.

Kamiru w tym czasie znajdował się w kolejnym pomieszczeniu, nad którym praca najwyraźniej nie została jeszcze zakończona. Unosił się w nim zapach zgnilizny. Nietrudno było zidentyfikować jego źródło – Pod tą ścianą, która nie była jeszcze ociosana i jakkolwiek wyrównana, leżał martwy górnik. Ciężko było stwierdzić, do którego typu nieumarłych to ciało dawniej należało. Jedyną wskazówką mógł być tutaj brak robaków, które po powtórnej śmierci Biesów jeszcze przez kilkanaście dobrych dni urządzała sobie legowisko w ich ciałach. Ciała te często były mocno zdeformowane, a to wyglądało w miarę normalnie, jak na kogoś kto był w trakcie procesu gnicia. Obok martwego leżał kilof, a w jego plecy wbity był tasak. Czyżby była to jedna z ofiar psychopaty?

Samo pomieszczenie było prawie prostokątne(niedokończona ściana burzyła symetrię), posiadało trzy różne wyjścia, wliczając w  to korytarz, którym Mara się tu dostała. Pozostałe dwa opatrzone były w kamienne drzwi, które pozostawały zamknięte. Przesunięcie ich na pewno nie będzie ciche, ale za nimi może znajdować się coś bardzo cennego. Jak na przykład broń, albo przejście do bezpiecznego miejsca. Poza tym ten pokój pozostawał pusty. Nikt nie bawił się w urządzanie wnętrz pomieszczeń, które nie były nawet skończone. Z daleka nie było słychać żadnych krzyków, ani powalanych ciał. Znaczyło to tyle, że rozpruwacz nie wpadł w drugą pułapkę i prawdopodobnie nie udał się lewym przejściem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Opuszczone Korytarze   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczone Korytarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Opuszczone laboratorium
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Sala treningowa
» Opuszczony dom
» Opuszczony dom nad moczarami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Katakumby :: Wyjścia-
Skocz do: