Proelium


Share | 
 

 Laertes

Go down 
AutorWiadomość
Laertes
Złom-monter | Proletariat
Laertes

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Laertes   Sro Paź 04, 2017 1:47 pm

Imię: Laertes

Nazwisko: de Borromeo

Pseudonim Lars - skróconę imię, tak po prostu.

Płeć: Mężczyzna

Rasa: Człowiek

Wiek: 23

Grupa: Emersi

Ranga: Proletariat - Poszukiwacz Skarbów / Szperacz (Jak sam siebie woli nazywać)

Miejsce zamieszkania: Obrzeża Alfy, te względnie bezpieczniejsze.

Wygląd: Mierzący 184cm mężczyzna o średniej długości, czarnych włosach, które zwykł zgarniać do tyłu, jakkolwiek, byle mu w niczym nie przeszkadzały, chociaż niemalże wszędzie odstają mu jakieś niesforne kosmyki, a jeden niemalże zawsze znajduje się na jego twarzy, kiedyś był dla niego upierdliwy, ale ostatecznie przywykł uznając, że dodaje mu uroku i czyni go bardziej pociągającym. Złote oczy, a przynajmniej na takie wyglądają przy odpowiednim oświetleniu, a pod prawym znajduje się niewielki pieprzyk, który zowie znamieniem miłości, ot... nie jedną już uwiódł, podobno, więc musiał coś tak... wspaniale nazwać, chociaż z ową nazwą się nie obnosi, prawdopodobnie nikt poza nim jej nie zna. Wyraźnie widoczne umięśnienie, chociaż nie będące jakimkolwiek wyznacznikiem jego siły, po prostu jest to piękna rzeźba, nie robiąca z niego w żadnym stopniu kulturysty lub karykatury. Przyjemny dla oczu, na tym mu w końcu zależy.

Charakter: Radosny i zabawny chłopak, niekoniecznie zdaniem każdego czy też kogokolwiek, ale ważne, że potrafi bawić samego siebie. Pewny swej osoby, swych mocnych i słabych stron, jakoby jakieś miał. Pomocny? Tylko jeżeli będzie miał z tego jakiś zysk. Uwielbia ubarwiać swoje życie, pompatyczne wypowiedzi, niekoniecznie stosowne do sytuacji w jakiej aktualnie mógłby się znajdować, przesadne gesty. Uwielbia być w centrum uwagi, co nie oznacza, że zawsze działa w pełni otwarcie i wybiega przed grupę bestii / ludzi / czegokolwiek innego, otóż i przekradanie, cicha eliminacja jest dla niego równie wspaniała. Jak to? Uwielbia kiedy przeciwnicy głową się nad tym gdzie aktualnie może się znajdować, a może to była tylko mysz i nic groźnego w okolicy się nie czai? Chociaż jak już dojdzie do kontaktu z drugą osobą, lubi sobie pogawędzić, ach! Co to on nie wyczyniał, gdzie to on nie był, czego to on nie widział! Nie pozwoli się zapomnieć, jeżeli ktoś miał okazję poznać Larsa, to też koledzy owego ktosia go poznawali, niekoniecznie osobiście, a z zaszłyszanych opowieści i plotek, ach ten wielki Szperacz! Poszukiwacz utraconych skarbów i zaginionego raju! Jakby istniało coś bezpieczniejszego i przyjemniejszego niż Rule, otóż... Istniało, a nawet dalej istnieje! A przynajmniej to będzie wmawiał każdemu byleby go słuchano, byleby to on był centralną postacią tej pięknej sceny zwanej życiem. Warto też zaznaczyć, że kłamie. Często. Przecież mało jest osób, które będą interesowały się zwykłymi histosriami z najzwyklejszych w świecie wypadów, o jakich opowiedzieć może każdy kto wysunął nos poza czteryściany swojego mieszkanka. Robi to dobrze, chociaż sam nigdy się nie przyzna, że kłamał... No chyba, że będzie to część wspaniałego aktu jaki właśnie odgrywa.

Historia: Ah. Najzwyklejszy chłopaczyna, z proletariatu, o którym krążą niewiarygodne historie na ulicach, zwłaszcza rozprzestrzeniane przez niższe, uboższe warstwy społeczeństwa Rule, gdyż te wchłaniają jego historie, te wymyślone przez niego i te, które jako drobna plotka, przechodząc przez uszy i usta wielu innych ludzi, jako wspaniałe rzeczy, odskocznie od ich szarej codzienności. Podobno nawet jakiś dzieciak uciekł z domu i wpadł w jakąś przepaść bo chciał być jak on! O spotkaniach Larsa z widzącymi mówi wielu proletariuszy, o tak! Widział wielu, podobno nawet jeden z nich okazał się być naprawdę inteligentny i pokojowy! Przynajmniej takie sprawiał wrażenie w trakcie pierwszych sekund rozmowych, bo podobno mówią "po ludzku", ale też musiał później się kryć przed dorosłymi magicznymi stworami, zapewne ten pokojowousposobiony to było dziecko, zakładając, że te potwory takowe posiadają, chociaż sam Laertes słyszał jakoby też zjadali swoje młode! O! To wszystko o widzących brzmi niewiarygodnie i w sumie... Nigdy się nie przytrafiło, ale ten młodzieniec czasem... no. Dosyć często ubarwia swoje przygody, a historia o spotkaniu z widzącymi narodziła się wtedy kiedy to ktoś pomógł mu wyzdrowieć, jak po spotkaniu z bliżej nieokreśloną bestią doznał poważniejszych obrażeń, nieokreśloną jako iż nikt nie wie, że to nie byli widzący, to też nie chwalił się jakie stworzenie go skrzywdziło. Obyło się bez blizn, ale pęknięcia czy jakieś złamania żeber już były i to właśnie po nich musiał wyzdrowieć. Ach, ile miał czasu by opowiadać o widzących, część tego co mówił była lekko sprzeczna od przekazu Partii, ale i sporo się pokrywało, w końcu chcieli go zabić, kiedy to on pokojowo rozmawiał z dzieciakiem! Tak przynajmniej wielu myśli, a też nikt nie odważył się sprawdząć, czy faktycznie za puszczą znajdują się te przerażające istoty. Ba! Podobno był za nią bardzo daleko! No i przy okazji takimi historiami ubarwiał opowieści, a raczej całkowicie je zmyślał, kiedy zdarzyło mu się wrócić z ciekawszymi znaleziskami niż najpospolitszy złom, nie raz trafiały mu się ciekawe rzeczy z wymiany, to też wyrobił sobię opinię mężnego, odważnego osobnika, który wyrusza na najdalsze wyprawy i zwykł przy sobie mieć cenne rzeczy, bo nawet pod najmniejszym kamieniem potrafił znaleźć największy skarb, ile w tym prawdy, nie wie nikt, ale już nie raz starano się go okraść, skuteczniej lub nie. Czasem doprowadzał do różnych układów z grupami / pojedynczymi ludźmi, które/którzy chciały/chcieli go okraść. Lub po prostu udało mu się w jakiś sposób wyłgać. Ewentualnie zabić takowego, ale to rzadziej. Chyba. Pewnego dnia zdobył również ciekawie wyglądające ostrze, kształtem niemalże identyczne jak wszelkie noże czy sztylety jakie miał przyjamność widzieć / poczuć na własnej skórze. Ostrze zdecydownie ciemniejsze od standardowych, znanych mu metali. Przechodzące wręcz w czerń, było proste, bez zbędnych zdobień, ale wyglądało wyjątkowo solidnie, chociaż bałby się wykorzystać je do walki na miecze, pomijając fakt, że miecze zwykły być dłuższe od tego cudeńka. Jak je zdobył? Prawda jest taka, że... po prostu odstrzelił jakiegoś gościa, który sterczał nad zwłokami, a w owych zwłokach. Tak. W ich cholernym, rozprutym wnętrzu znajdował się, już, jego sztylet. Można było sobie za niego wypruć flaki, najwyraźniej. Co natomiast o nim opowiadał, kiedy ktoś postanowił zapytać o to cacko? Jak to walczył z jakąś bestią, o której nigdy wcześniej nie słyszał. Z jednej strony wyglądało to coś jak czlowiek, acz... martwy człowiek! A i po bliższych oględzinach ciężko było jednoznacznie stwierdzić czy to coś faktycznie było człowiekiem, czy też jakimś innym, humanoidalnym stworzeniem. Agresywne, odrażające bydle - chociaż faktycznie ciało, pomimo prawdopodobnie zaawansowanego stanu rozkładu, wydawało się być kobiece, wcale nie takiej "bydlęcej" postury - szarżujące na biednego Larsa! A strzały w klatkę piersiową nic nie dawały, to też sprytnie wykorzystał otoczenie, a to odskoczyl, to schował się za murkiem, to wybił się z innego i strzelił w tył głowy jak tajne siły Partii, o których raczył żartować, a nawet nie wie o ich istnieniu, raczej, w końcu są tajne, a po co Partia, której wszyscy są posłuszni, miałaby jeszcze się bawić w jakieś tajności? A ludzie wierzyli w nowe bestie, bo sami rzadko zapuszczali się nawet do metra w Alfie, a co dopiero na dalsze tereny, to też jedynie mogli sobie wyobrażać co tam istnieje. Najważniejsze, że często miał okazję znaleźć się w centrum uwagi, być docenionym i chwalonym. A jak ktoś wątpił w jego słowa? Przeważnie tych było mniej niż wierzących, to owi wierzący już tamtych przekonywali, że to musi być prawda, tylko prawda, najprawdziwsza prawda.

Dodatkowe:
-Serce posiada po prawej stronie klatki piersiowej, co równoznaczne jest z innym układem płuc niż ma to miejsce w standardowym położeniu tego narządu.
-Na lewej piersi posiada niewielkie znamię w kształcie serduszka, lub po prostu plamki jeżeli ktoś po prostu rzuci okiem z nieco większej odległości.
-Posiada ostrze z księżycowego obsydianu, chociaż nie zna jego pierwotnego przeznaczenia. Jest to po prostu sztylet, którego długość całkowita wynosi 310mm (ostrze 180mm), dobrze wykonany, ładny - co jest dla niego najważniejszą cechą.

Atut: Czujność

Umiejętności:
-Parkour
-Aktorstwo
-Broń palna - krótka (pistolety)
-Broń biała - ostrza krótkie (noże, sztylety i im podobne)
-Kłamstwa i oszustwa
-Przetrwanie
-Retoryka, Targowanie się.

Artefakty:
-
-
Technologie:
-друг z tłumikiem, latarką oraz amunicją (sama broń wizualnie jest daleko od swojej świetności, obdrapana, miejscami odpryski, ale sama broń działa jak nówka)
-Zmodyfikowany telefon komórkowy - niemożliwy do namierzenia (brak jakiegokolwiek połączenia z jakąkolwiek siecią, służy bardziej za latarkę, aparat i kilka innych gadżetów) - z baterią słoneczną, przebywa na słońcu - ładuje się (Konieczność ładowania co 5 "fabuł"). Można żyć.

Słabości:
-Histrioniczne zaburzenie osobowości - zaburzenie osobowości, w którym występuje wzorzec zachowań zdominowany przesadnym wyrazem emocjonalnym, teatralnością zachowań, staraniami o zwrócenie na siebie uwagi i prowokacyjną seksualnością. Tak skrótowo.

-Rozpoznawalność wśród proletariatu i typów spod ciemnej gwiazdy - ze zględu na plotki, jakie wielu zna na jego temat, stosunkowo często napotyka osoby uznające, że ma przy sobie coś cennego, co te mogłyby pożądać. Albo się wyłga, albo będzie mniej przyjemnie. (Niekoniecznie jest znany przez osoby z partii, bo kto by się przejmował plotkami, niekoniecznie prawdopodobnymi na temat jakiegoś złomiarza?)

-Nie potrafi pływać, ot... nigdy nie miał okazji się nauczyć, to też woli unikać głębszych zbiorników wodnych.

Bestie:

Statystki:
- Siła D
- Szybkość C
- Wytrzymałość C
- Percepcja B
- Intelekt C

Rozliczenia PD: http://proelium.forumpolish.com/t281-laertes#472


Ostatnio zmieniony przez Laertes dnia Czw Paź 05, 2017 9:01 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

Admin

Liczba postów : 292

PisanieTemat: Re: Laertes   Czw Paź 05, 2017 9:44 am

Część Fabularna:
Nie mam nic do zarzucenia w sumie całkiem przyjemna i treściwa KP. Co do technologii musisz ściśle określić co i jak z tym telefonem, głównie chodzi mi o ładowanie go (bo muszę się czepiać)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

Admin

Liczba postów : 292

PisanieTemat: Re: Laertes   Czw Paź 05, 2017 10:30 am

Część mechaniczna


Wszystko spoko, choć nie wiem, po co ci umiejętność akrobatyki powietrznej.

Telefon - musisz ładować go co kilka (5) fabuł. No chyba, że ciągle będziesz go używać na maksymalnych obrotach, wtedy szybciej.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laertes
Złom-monter | Proletariat
Laertes

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Laertes   Czw Paź 05, 2017 9:03 pm

Co ile ma być ładowane: dodane.
Umiejka ostatecznie zmieniona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

Admin

Liczba postów : 292

PisanieTemat: Re: Laertes   Czw Paź 05, 2017 11:41 pm

Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laertes   

Powrót do góry Go down
 
Laertes
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Offtop :: Archiwum-
Skocz do: