Tunele

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Tunele   Wto Sie 22, 2017 8:32 pm


Czyli kwintesencja Katakumb. Tunele prowadzą z miejsca w miejsce, choć same też dla wielu stają się najważniejszym miejscem, głównie mowa tu o Mięsie. Pilnują tuneli, odkopują stare i tworzą nowe - wszystko w warunkach które szybko "zużywają" robotników. No ale po nich przyjdą następni, więc kto by płakał za kilkoma kopaczami? Grunt, że prawdziwe Cienie nie muszą później wychodzić niepotrzebnie na powierzchnię, tylko wygodnie wędrować podziemnymi przejściami. Tunele mają różna długość, szerokość i wysokość. To samo tyczy się zresztą potencjalnym niebezpieczeństwem używania niektórych odcinków, które dopiero co udało się oczyścić z dzikich lokatorów - a nikt przecież nie chce tracić drogocennej skóry na cięcie się, by pokonać kilka przerośniętych robali pałętających się bez kontroli Biesów. Najczęściej nie są w żaden sposób oświetlone, a nieumarli poruszają się po nich na pamięć, lub też zdając się na instynkt. Nie jest to nic niezwykłego, kiedy widzi się w ciemności i od kilkudziesięciu lat przemierza się te same korytarze. Choć błądzący nowicjusze są normą... To co z tego? Skoro poprzedni nowo zmartwychwstali dali radę, to i ci w końcu się nauczą.


Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Czw Wrz 21, 2017 8:50 pm

Kolejna wędrówka po wspaniałych tunelach tych zacnych Katakumb! Pomimo faktu, że istnieje ryzyko spotkania czegoś wybitnie niechcianego, to można minąć się z innym Dzieckiem Cienia lub Mięchem! A jakby tego było mało, jest to najlepsza droga, by znaleźć jakąś ciekawszą norę i wyeksmitować z niej właściciela. Wszystko czego dusza zapragnie.
A czemu Mephisto się przechadza obecnie? Z nudów. Jako Nieumarły tak naprawdę ma niewiele do roboty, strategia strategią ale poza własną satysfakcją nic mu to nie daje. Potrzebna jest mu adrenalina... Coś co wyciśnie ciekawsze rzeczy z tego nieżycia.
Powrót do góry Go down

Złom-monter | Pająk

avatar


Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Pią Wrz 22, 2017 9:53 am

~MG~
Misja średnia 1/15

Skrobanie, drapanie, odległe wycia, nawet zwykłe kapanie wody na kamienną posadzkę tuneli mogło przyprawiać o ciarki na plecach każdego, kto byłby na tyle głupi, aby zapuścić się do Katakumb. To nie było miejsce dla kogoś, kto miał dużo do stracenia, dlatego było to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na kontynencie. Co więc skłaniało ruchomy worek do "przechadzanie się" po tutejszych tunelach? Nudy. Rzeczywiście mało było tu rozrywek i zabijaczy czasu, którego Biesy, Mary i Nocnice miało nieskończenie wiele. Dlaczego jednak na siłę szukać kłopotów i czegoś, co może zakończyć życie nawet nieumarłego?
Mephisto nie miał normalnego umysłu. Trzeba było przyznać to komuś, kto bez respektu podchodzi do tego miejsca. Poczułeś coś, lekki powiew drgnął płótnem na twojej głowie i rękach. Usłyszałeś szelest wiatru, kłapnięcie szczęk i przeciągłe wycie. Nie było daleko jak reszta odgłosów dochodzących z tuneli. Echo cierpiącej istoty odbijało się od ścian przeraźliwym piskiem. Nagle jednak wszystko zostało stłumione przez grzmiący, gardłowy ryk, który był o wiele donioślejszy i głośniejszy, groźniejszy od tego co słyszałeś przed sekundą. Przed Tobą można było wyraźnie odnotować szybkie kroki - ktoś lub coś biegło w Twoją stronę, jednak stukot obcasów zdradzał, że to coś nosiło buty i... nóg były więcej niż dwie.
- Wracać! - Niósł się z tunelu gromki okrzyk. Potężny, ryczący głos uderzył w kamienne zimne ściany i gdyby mógł, zapewne pobudziłby je do życia.


Ostatnio zmieniony przez Francis dnia Sro Wrz 27, 2017 10:48 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Nie Wrz 24, 2017 12:46 am

Bies wyraźnie szukał kłopotów... Sam fakt, że podróżował po tunelach z "nudów" doskonale o tym świadczył. Jednak zatrzymał się, gdy tylko usłyszał dźwięk... Pisk cierpiącej istoty. Zgniłe usta nieumarłego poruszyły się tworząc uśmiech, uśmiech smakosza który rozkoszował się właśnie pokarmem, który mu przyniesiono. Był mimo wszystko sadystą i ból innych był dla niego najwspanialszą muzyką. Wtedy nadszedł kolejny dźwięk, który niestety nie wpasowywał się w gusta Mephisto. Zamiast tego pobudził jego ostrożność. Coś szło w jego kierunku... Nie miał pojęcia co takiego, mogło to być wszystko. Ale stukot obcasów dawał mózgowi myśl, że raczej nie jest to obrzydlistwo podobne do tego Biesa.
Nieumarły zmrużył oczy, by dostrzec co to nadciąga. A sam także sięgnął ręką po swój zaufany sztylet, gdy słyszy się jakiś bieg to zakłada się najgorsze. Szczególnie w tym miejscu.
- Khe! Kto idzie? - rzucił w przestrzeń przed sobą, nie łudził się nawet, że dostanie odpowiedź. Ale warto spróbować. Wracając do osoby Biesa, ten zrobił kilka kroków w bok, by być bliżej ściany. Ot tak czuł się pewniej przy niej.
Powrót do góry Go down

Złom-monter | Pająk

avatar


Liczba postów : 15
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Sro Wrz 27, 2017 3:07 pm

~MG~
Misja średnia 2/15

Zareagowałeś w pełni słusznie na dźwięki dochodzące z tunelu. Dobycie broni i podejrzliwość wobec tego co chyba zaraz wyłoni się z ciemności to najrozsądniejsze rozwiązanie w miejscu, gdzie w każdym korytarzu można znaleźć śmierć. Tupot stóp był coraz bliższy, aż w końcu z piskiem z mroku tuneli wynurzyły się trzy wychudzone postacie. Wyglądały słabo, były poranione i cholernie przestraszone, podczas biegu w Twoją stronę kwiczały jak małe prosiątka prowadzone na rzeź. Jednak tylko jedne ze stworów nosił buciki - podarte i ledwo co trzymające się w jednym kawałku.
Widząc Cię rozszerzyły tylko oczy w jeszcze większym grymasie strachu, jednak nie zatrzymywały się, lecz wbiegły na pionowe ściany tunelu i biegły po nich jak chude, kościste postacie z koszmarów. Wyglądało jednak na to, że nie są zainteresowane walką z tobą, a raczej próbowały Cię ominąć/ Kto je tam jednak wie? Może w jakimś przypływie szaleństwa zaatakują. Na razie jednak tylko przekrzykiwały się w ciemnościach:
- Nie, nie wrócę, nigdy, nigdy nigdy...! - I biegły jakby goniła je sama Śmierć.
Wyglądało jednak na to, że ostatniego z nich dogoniła, bo z mroku tunelu wyłonił się za uciekinierami wielki hak, który zagarnął jednego chudzielca z powrotem w czeluść, z której po chwili zaczęły dochodzić dantejskie dźwięki. Łamane kości, pisk i rzężenie. Pozostałe dwie biegnące postacie przystanęły na chwilę, przyklejone wciąż do ściany i obejrzały się za siebie.
Teraz dopiero można było dostrzec, co ich goniło. Z ciemności wybiegł... a właściwie wybiegła ogromna góra mięsa. Wyglądała przerażająco w mroku tunelu, a do tego widać było, że nie jest w najlepszym humorze.
- Oh! Następne mięcho! Dobrze, zastąpisz tamtego. - Wypuścił z ręki truchło nieszczęsnej postaci, którą przed chwilą hak wciągnął w ciemność.
- A wy wracać do roboty! Tunel sam się nie wykopie! Słyszałeś co powiedziałem? - Zwrócił się już teraz bezpośrednio do Ciebie. Chyba chciał wcielić Cię do drużyny kopaczy.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Pon Paź 02, 2017 7:15 pm

- Ach! Mięso! - krzyknął podekscytowany, gdy zauważył z czym ma do czynienia. Wyglądało na to, że niepotrzebnie się obawiał czegokolwiek. Gdy tylko zauważył, że w ich oczach pojawił się strach na Jego widok oraz usłyszał ich krzyki desperacji... Zaśmiał się. Lubił widzieć cierpienie innych i to ono sprawiało, że czuł się wspaniale. Jednak coś przerwało tą radosną chwilę, a raczej ktoś. Nie minęła nawet chwila a znikąd wyleciał hak, który przechwycił jednego z nich i do jego zgniłych uszu dobiegł dźwięk, który mógł scharakteryzować do "Dźwięki towarzyszące umieraniu". Wszystko było wspaniałe do momentu, gdy wielka góra mięcha, która tu się przytoczyła pomyliła Mephisto z Mięchem.
- Nieeee jestem Mięchem Wielkoludzie! Zjeżdżaj! - rzucił z przeciągniętym pierwszym słowem, który niemal przypominał. Jednak nie miał ochoty skracać dystansu do wielkiego, dlatego darował sobie prowokacje w postaci wychylenia. Ba! Zrobił kilka kroków do tyłu. Jednak na ustach Biesach cały czas był uśmiech, za dużo dobrego się działo, by ktoś to wszystko zepsuł.
Powrót do góry Go down

Widzący

avatar


Liczba postów : 26
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Sro Paź 18, 2017 10:35 pm

~MG~
Misja średnia 3/15

Najwyraźniej wielkolud niewiele sobie zrobił z oporów swojej nowej (przyszłej) zdobyczy w postaci biesa, który miał to nieszczęście, ze akurat przechadzał się tamtejszym korytarzem. Zrobił tylko krok w przód i zamaszyście się zamachnął na co Mięso zaskomlało przerażone. Najwyraźniej nieznajomy bydlak niezbyt lubił jak ktoś mu się sprzeciwiał.
- Do roboty! - wrzasnął i uderzył w ścianę z której posypał się kurzy i nieokreślonego pochodzenia pył. Miał taki głos, że nawet już naprawdę martwy trup wstałby z grobu.
Po tych słowach zrobił kolejne kroki w stronę Mephisto i zamarł wyraźnie węsząc - jak miało się szybko okazać - zapach biesa.
- ROBAAAAAAAAAAL - tym razem to wielkie bydle wyrzuciło z siebie okrzyk nasączony taką złością i pogardą jaką jest w stanie wykrzesać kobieta wobec byłego, który zostawił ją dla szczuplejszej.
Niestety tym razem nie ma się do czynienia z umalowaną bździągwą, a dość groźnym przeciwnikiem.
I nie w centrum handlowym, a pomiędzy tunelami katakumb otoczeni przez echo krzyków, bzyczenia i szeptów nasączonych strachem.



We were weak.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 13
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Tunele   Sro Paź 18, 2017 11:14 pm

Ha! Ha! No proszę! Trafił na gniewnego wielkoluda! Na twarzy Biesa wykwitł uśmiech patrząc na to, jak duży reaguje na sprzeciw. Jednak, gdy tylko usłyszał, że ma iść do roboty co jego "rozmówca" zaakcentował potężnym uderzeniem w ścianę, Mephisto wybuchł śmiechem...
- Kha! Ha! Ha! - nie zaśmiał się długo, bo rozkładające się gardło uniemożliwiało mu na dłuższą czynność tego pokroju... Ale niestety, okazało się, że chyba nie lubi Biesów... Krzyk w którym była pogarda do Jego osoby i reszty jego pobratymców, nieco go zaskoczył... Teraz jednak czuł, że może mieć malusieńki problemik...
- Boże... Obserwuj mnie! - krzyknął, a wręcz niemal wrzasnął widząc, że ma okazję aby się zabawić. Może i jest ryzyko zostania zgniecionym, jednak umysł Mephisto widział w tym okazję do pokazania, że jest się silnym! To On będzie pomiatał mięchem, a nie ten wielki! Jego ręka gwałtownie się poruszyła, by wziąć swój sztylet... A potem, zrobić sobie głębokie nacięcie w brzuchu... Tam i tak nie ma żadnych innych nacięć, więc ryzyko, że wydarzy się odbicie było zerowe. Jego żołnierze, robacze dywizje zeżrą mu te ręce w trymiga. Jednak stać w bezruchu nie miał zamiar, kilka długich kroków do tyłu to coś co miał zamiar zrobić od zaraz, dostanie taką pięścią może mu uszkodzić ciało w dość dotkliwy sposób...
Powrót do góry Go down
 
Tunele
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Marzeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Katakumby :: Wyjścia-
Skocz do: