Wysypisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 60
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Wysypisko   Wto Sie 22, 2017 8:32 pm


Choć nazwa na to nie wskazuje, jest to prawdziwe pole skarbów. O ile tylko komuś wystarczy cierpliwości, by grzebać w śmieciach, odpadkach i truchłach istot, które nie przeżyły kontaktu z Cieniami, ale okazały się niezjadliwe. Ponoć szczęściarze potrafią znaleźć tu nawet Ksieżcowy Obsydian, choć równie dobrze może być to tylko plotka rozpuszczana przez starszych nieumarłych, by obserwować, jak nowi grzebią w gównie dla zmyślonych nagród. Wysypisko mieści się w jaskini prowadzącej na powierzchnię. Można więc traktować je jako wyjście (lub wejście) do Katakumb, ale morze kompostu powinno skutecznie obniżyć wszystkim normalnie myślącym ludziom chęć na takie spacery. Tylko kto wśród Dzieci Cienia jest normalny? No dobra, jak każdy jest szalony, to nikt nie jest szalony. Ale wracając do meritum - jeśli nie chcesz lub nie możesz wyruszać na powierzchnię, a akurat potrzebujesz Czegoś - znajdziesz to na Wysypisku. Nawet jeśli będzie to coś, co wymienisz na coś innego, by dostać upragnione Coś... No chyba, że masz pecha, wtedy niczego tu nie znajdziesz poza smrodem i resztkami.


Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Sro Sty 10, 2018 1:16 am

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse


Jako MG


Wysypisko, koniec świata, gdzieś pośrodku niczego. Jaką inną nazwę może nosić ta zatęchła dziura wyżłobiona i ulepiona w gównie. Najgorsze, najohydniejsze, najbrzydsze i najbardziej odrażające miejsce na świecie, może o innych jeszcze nie wiedzą. Lecz nie dla wszystkich, osoby w czepku urodzone które nie posiadają zmysłu węchu mają, no cóż... Szczęście, jeśli można to tak ująć. Lecz większość, ów zmysł posiada, co jest istną katorgą w tym padole. Pomijając zapach, wystrój nie odbiega zbyt daleko od niego. Przy wyjściu na powierzchnię widać łuny światła, a przy nich tańczące chmury gazów i mgły. Od wejścia stopniowo zapuszczając się dalej panuje, powoli zapada półmrok, aż przeistacza się w totalną ciemność. Wilgoć jest tu wszechobecna i czuć ją zanim się dostanie w korytarze prowadzące do tego miejsca, czy też podchodząc do wejścia. Ciężko się poruszać po prawie bagiennym terenie, jeśli tak to można określić, ale na szczęście są podesty. Tak są mostki zrobione nad głębszymi przepaściami, jedne z drewna, jedne z metalu, a bardziej złomu, inne z zwłok wszelakich istot. Tyle dobrze, że cały wystrój jest ukryty pod pościelą mroku, bo mało kto mógłby wytrzymać taki widok, ale co zrobić. Trafiają się i tacy, co przyłażą do tego odmętu. Jedni chcą ze sobą skończyć na dobre, inni przychodzą polować, albo ukryć się.

Więksi wariaci to Ci co przybywają tu by coś lub kogoś odszukać, poszukiwacze. Więc co do czorta przygnało tu kolejną duszę, nie wystarczą potwory wszelakich maści, które nigdy nie widziały światła dziennego lub szaleńców co nie mała. To po co przybyła, wie ona sama, a to co widzi to całe to makabryczne miejsce. Stos ciał kawałek po jej lewej, wydawać się może, że poruszają się niekiedy, ale to tylko pająki, szczury i inne plugastwo pełzające po truchle, dalej wychylający się zza winkla na prawo jakiś bliżej nieopisany pomost ze złomu, skrzypi od czasu do czasu, jakby coś ocierało o niego. A przednia chyba największy wróg tego miejsca, bagno widać jakby coś pływało w nim, co chwilkę coś łaskoczę taflę. Coś huknęło w oddali i odbiło się echem od ścian, rozbrzmiewający dźwięk trwał przez dłuższą chwilę, mogło to na spokojnie obudzić martwego lub wytrącić z równowagi, czym że zawinili ci co tu trafili...
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Sro Sty 10, 2018 2:42 pm

Zgnilizna... Tym jednym określeniem może opisać obraz, który ma przed oczami. Martwe ciała, padlinożercy, wilgoć, mgła powstała z oparów gnijących tutaj szczątek... A na sam koniec bagna, które wypełniało niemałą przestrzeń. Miejsce do którego przybyła było splamione zgnilizną, zepsuciem oraz co ważniejsze - śmiercią. Jak niemal wszystko w tych przeklętych i Katakumbach. Jednak przychodząc tu, Morse pierwszy raz się poczuła niezwykle obco... Może i dalej nie przyzwyczaiła się do reszty Dzieci Cienia - wciąż się od nich odcinając - ale tutaj... Naprawdę miała wrażenie, że jest wyjątkowo nieproszonym gościem. Kimś na kogo widok wyciąga się najbliższą broń, by bez wahania wbić zimne ostrzo prosto w serce. Ale czy da się przebić złamane serce? Filozofia chciałaby rzecz, że nie, ale rzeczywistość w swych spazmach daje tylko jedną odpowiedź - Przytakującą.
- Odrażające...
Dźwięk jej zachrypniętego głosu rozniósł się dookoła, a następnie do wtórował mu odgłos jakby coś stawało na czymś... Gąbkowatym. Mara wykonała jeden krok... I drugi... I trzeci... A gdzie kroczyła? W stronę z której odbiegł huk - Zainteresował ją. Ale po co Ona tak właściwie tu przybyła? Sama nie wiedziała. Chciała coś znaleźć ale sama nie wiedziała co. I liczyła, że tutaj odnajdzie się to co będzie mogła nazwać "Tym Czymś". Jej oliwkowe oczy dokładnie śledziły okolicę swoich nóg i drogę przed nimi - Naprawdę nie chciała natrafić na coś... Bagnistego lub robaczego. Spróbować odnaleźć tylko źródło huku i się stąd wycofać. Czy to było trudne? Wszystko było trudne w Katakumbach - Od znalezienie jedzenia, przez zdobycie nory a na osiągnięciu czegokolwiek kończąc. A czy było coś co ją jeszcze ciekawiło? Tak. Z ciekawości chciała zbadać jeszcze jedną rzecz... Tylko jeszcze jedną... Coś się ociera o pomost, pytanie co? I na to pytanie pragnęła właśnie znaleźć odpowiedź. Dlatego ruszyła nie śpiesząc się. Pośpiech nie był mile widziany w tych stronach...


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Sty 11, 2018 11:46 am

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse

Jako MG


Przybyła kolejna zbłąkana dusza, na szczęście śmierć już jej nie grozi. W tych ciemnościach może nie widziała wszystkiego, ale dookoła siebie i kilka metrów dalej nie było problemem zauważyć wielu śmieci. Jej słowa trafiły w samo sedno tego miejsca, było po prostu odrażające. Nie było trzeba czekać długo, aby Morse zareagowała. Sprowokował ją prawdopodobnie ten huk, który donośniejszy dźwięk można było usłyszeć za bajorem na środku, co prawda przez chwilę, ale jeśli to jedyny dźwięk jaki było słychać, to żaden problem sprecyzować gdzie się udać. Ostrożnie ruszyła w kierunku zardzewiałego pomostu, jedną z dwóch dróg które mogę doprowadzić ją do celu. Powoli zbliżając się, mogła zobaczyć go w pełnej krasie. Zbudowany był z rozpadającego się złomu, nad bajorem które skręcało w prawo dalej w głąb tuneli. Miał wiele dziur i chwiał się jeszcze zanim ktoś na niego wszedł. Drapanie o niego ustało i coś wskoczyło do wody, wyraźny plusk słyszeć było od jego lewej strony. Droga niestety prowadziła tylko przez niego, inaczej trzeba zawrócić, ale rozglądając się Morse, zauważyła kątem oka ruch za sobą, gdzieś skąd przyszła, nie było to coś wielkiego, bardziej coś przepełzło. Za pomostem góra ciał, na której stały hordy szczurów wlepione w nią swoimi czerwonymi oczyma, nie odrywają od niej wzroku, śledzą ją. Za tą stertą niewidoczna prawie ścieżka po prawej. Teraz wyrażenie "Czuć się obserwowanym" jest usprawiedliwione.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pią Sty 12, 2018 8:44 pm

Złom... Niestabilny most ze złomu napełniał młodą - jak na standardy Widzących - Marę obawą... A co jeśli się rozpadnie pod jej ciężarem? Przechyli? Przez chwilę się zawahała... Czemu? Dalej nie rozumiała swoich uczuć, a raczej ich braku... Ale czy coś takiego było uczuciem? Trudno stwierdzić. Możliwe, że to po prostu jej ciało reagowała... Za dużo możliwości. Jednak coś innego oddaliło jej myśli od samej siebie, jakiś ruch... Coś na peryferiach jej wzroku się ruszyło... Zareagowała szybko wykonując obrót i sięgając po broń, chwilę później się rozluźniła... To tylko szczury, spora ich ilość, które śledziły każdy krok nieumarłej. Była obserwowana, pytanie co jeszcze skupia swą uwagę na jej osobie?
A wtedy zauważyła coś jeszcze... Chyba ścieżka znajdująca się za tą stertą. Nie myślała specjalnie długo oddalając się od pomostu, i czegoś co znajdowało się przy nim, ruszyła w kierunku sterty, a raczej ścieżki znajdującej się za nią. Nie miała zamiaru ryzykować... Im mniejsze ryzyko wpadnięcia do wody tym lepiej. Niestety, hydrofobia dalej często ją męczy, nawet pomimo często uczucia pustki. Nie rozumiała samej siebie... Znowu. Na razie jednak ruszyła, jednak teraz dla zwykłej pewności trzymała rękę na broni, swojej standardowej mizerykordii, ot tak.


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Wto Sty 16, 2018 2:22 am

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse

Jako MG
Najwidoczniej coś powstrzymywało Morse od przejścia przez pomost, może stare wspomnienia, może uczucia. Z tego wszystkiego zaczęła kurczowo trzymać jedną ze swych broni. Wybrała bezpieczniejszą drogę do celu, po błocie, przy ścianach, byle z dala od wody. Małe szkodniki ze stosu trupów rozpierzchły się i oddaliły, gdy podeszła do niego Mara. Wyczuła coś, obecność czegoś za sobą. To było dziwne, przecież szczury nie uciekłby od razu na sam jej widok, śledziły ją.
Obróciła się i zobaczyła stojącego na swoich kończynach płazera, stał od niej ze dwa metry. Ohydne wynaturzenie długie na około trzy metry, z masą odnóży, z czego pierwsze zakończone szczypcami. Głowa przyozdobiona czułkami u góry. Paskudnie wyglądające zębiska, ostre jak żyletki i wylewający się z pyska śluz. Nie wspominając, że to coś wypełzło z gównianego jeziora, przy czym strasznie cuchnie. Na szczęście nos zmarłej zdążył się trochę przyzwyczaić do zapachów tutaj panujących. Lecz to bydle nad wyraz śmierdziało, wielki oślizgły robal ślepo wpatrywał się w nią. Po kilku sekundach całe jego ciało zadrżało i rzuciło się w kierunku Morse. Ma niewiele czasu na reakcję, są to szybkie bestie, jeszcze na tak krótkim dystansie. Jedzenie samo przyszło do niego, ciekawe jak smakuje.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Sty 18, 2018 1:51 pm

Szczury uciekły... Dziwne... Te stworzenia niemal zawsze nie ustępowały jej na krok... Nie ważne w jakim miejscu Katakumb się znajdowała, zawsze tam były szczury, które bacznie ją obserwowały i śledziły póki nie pojawiło się dla nich zagrożenie. Ona nim nie była - Ignorowała obecność tych zwierząt i zajmowała się czymś innym. A to oznaczało tylko jedno... Było tu Coś, co nie należało do istot bezpiecznych... Gdy tylko ta myśl zawitała w jej umyśle, wykonała sprawny obrót, by ujrzeć przed sobą... Wynaturzenie, Anomalię biologiczną lub innymi słowa stwora.
Płazer... Istota obrzydliwa niczym całe to Wysypisko, a przy tym nawet gorsza... Ten potwór był kwintesencją brutalności Katakumb, abominacja której jedynym celem było polowanie i nie bawienie się ze swą ofiarą... Po prostu zabijać. Sama obecność tej istoty przed Morse, było wystarczającym powodem, by druga ręka powędrowała do jej specjalnej mizerykordii...
- Zgiń. - były to jedyne słowa, które właśnie wypowiedziała - a którym wtórowało zadrżenie Płazera i rozpoczęcie szarży na nią. Podstawowym planem działania miało być wyjęcie dwóch mizerykordii oraz jak najszybszy uskok w bok. W stronę stosu trupów. Musiała nabrać nieco dystansu... Nie łudziła się, że za pomocą swoich broni zatrzyma uderzenie "Tego Czegoś", dlatego starała się na razie oddalić widmo nieuchronnej walki bezpośredniej, póki nie zdobędzie korzystnego terenu. W tym wypadku stosu trupów, który możliwe, że spowolni to bydle.


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Sty 18, 2018 8:38 pm

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse


Jako MG

Płazer chciał zabić marę po cichu, szybko. Niespodziewanie jednak odwróciła się w jego stronę. Skwitowała go w bardzo ładny i dosadny sposób. Potwór stracił swój element zaskoczenia i rzucił się w jej stronę ze szczypcami i żuwaczkami. Morse jednak w ułamku sekundy zareagowała i odskoczyła w kierunku ściany, wyciągając przy tym drugą mizerykordie. Tym razem uratował ją jej refleks.
Bestia nie dawała za wygraną, po wylądowaniu na ziemi, wyrzuciła do góry dolną część ciała, która była zakończona dziwnie zakrzywionym kolcem albo żądłem. Niestety mara nie znała się na anatomii tych paskud, więc ciężko jest jej określić cóż to jest. Płazer wystawił żądło w kierunku przeciwniczki i posłał je jednym płynnym ruchem w okolice brzucha.
Morse zwarta i gotowa, przed nią potwór, za nią ściana, a po bokach wolna przestrzeń, na prawo stos ciał do którego chce zmierzyć, ale bestia okazała się zbyt szybka, na dalsze akrobacje w kierunku truchła. Może przy jej ruchu się uda.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Sty 18, 2018 10:36 pm

Sytuacja miała status daleki od przyjemnej. Nieoczekiwany przeciwnik był groźniejszy niż na pierwszy rzut oka się wydawało, a anatomia tego stworzenia zaskoczyła nieumarłą. Teraz jednak nie był czas na zastanawianie się nad budową ciała adwersarza. Musiała działać - Wrogie żądło podążało w kierunku jej brzucha, co nie było trudno wywnioskować po trajektorii ciosu. Jej umysł starał się, najszybciej jak to możliwe, przeanalizować sytuację i stworzyć spójny plan. I stało się... Jej pierwszym ruchem w nadchodzącym uniku, bo blokować tego nie miała zamiaru, było przede wszystkim ruszenie biodrem w bok, by brzuch jak najszybciej zszedł z linii ciosu, a przynajmniej wszelkie kluczowe organy.
A drugi ruch? Było poddanie się grawitacji, by jak najszybciej przesunąć się w bok a wtedy? Liczyła, że wroga część ciała nie zdąży wycofać się wystarczająco szybko i planowała za pomocą swej broni, zrobić Płazerowi jakieś rany. Pragnęła przede wszystkim uszkodzić układ kostny, a jej mizerykordie były idealne do precyzyjnych ataków. Pytanie ile kości ma to stworzenie?


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Sob Sty 20, 2018 6:15 am

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse

Jako MG

Walka przebiegała momentalnie, był to sam jej początek, a widać było, że trafiło się na dwóch zabójców. Żądło pofrunęło w kierunku brzucha Morse, która na jej szczęście zrobiła unik w ostatniej sekundzie, lecz jej ubranie lekko się strzępiło. Milimetry dzieliły broń stworzenia od skóry dziecka cienia. Miała teraz okazję do ataku, a takowy miała w zanadrzu, tylko był jeden problem. Chciała znaleźć kość, ale czy to coś posiada w ogóle kości? Oczywiście, że posiadało, ale w tak nijakim oświetleniu, a bardziej w takiej ciemności, nie sposób było dostrzec wyraźnych fragmentów kręgosłupa na ciele potwora. Lecz zawsze zostaje podświadomość która podpowiedziała skrytobójczyni gdzie ma zadać cios. Wymierzyła go w prawdopodobne miejsce, od żądła lekko wzdłuż ciała. Bestia została ugodzona gdzieś obok i zapiszczała gniewnie. Wydostała się pędem z bólu jaki sprawiały jej mizerykordie i odsunęła się na metr od Morse. Najwidoczniej ona też miała żądła i na dodatek dwa. Rana nie była duża, ale sprawiała ból. Kobieta miała teraz okazję, potwór przywarł do gleby i zaczął pstrykać nogami o nogi, wydając jakby dźwięk bliski temu co wydaje grzechotnik, wijąc się przy tym lekko po ziemi.
Tafla wody znowu wydała dźwięk, znów coś wpadło, bądź wyskoczyło, gdzieś dalej, przy pomoście który wcześniej ominęła. Stos wydawał się bezpieczny, no pomijając zapach, albo sam wygląd trupów. Ostrza sztyletów lekko brudne od krwi i śluzu płazera, najwidoczniej jego wnętrzności nie są trujące. Może gdzie indziej po ciele ma posiane takowe płyny, po co miałby atakować żądłem, które nie ma trucizny?
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Nie Sty 21, 2018 10:16 pm

Cel zraniony. Żyje? Tak. Te szybkie myśli przeszły przez umysł Morse a pisk gniewu Płazera był na swój sposób... Satysfakcjonujący. W walkach znajdowała coś co określić można było... "Życiem". To właśnie w ich czasie czuła... Po prostu coś. Nie wiedziała co to było, ale na swój sposób przynosiło jej to przyjemność... Mimowolnie kąciki jej ust uniosły się do góry, a oczy skupiły się na stworze.
- Zabić czy nie zabić... - mruknęła cicho do siebie myśląc czy napierać, czy może nie... Prawdopodobnie, gdyby nie pojawienie się kolejnego Płazera - o czym świadczył kolejny plusk - Zaatakowałaby, ale postanowiła w takiej sytuacji nabrać dystansu. Mizerykordie ponownie znalazły się w kaburach, a Morse ruszyła pędem w stronę stosu, by się na niego wspiąć... W międzyczasie starała się zdjąć z pleców swoją kuszę i przygotować się do strzału... Na dystans walka nie powinna być trudna...


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Lut 01, 2018 1:23 am

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse


Jako MG

Morse nie mogła się powstrzymać od komentarza, musiała dać upust energii, adrenalinie która w niej buzowała. Piękne zranienie które dało jej tyle satysfakcji wykorzystała w bardzo taktyczny sposób. Nie była totalnie pochłonięta żądzą krwi, a jej podejście do sytuacji dało jej przewagę. Wycofała się, schowała broń i popędziła w kierunku stosu ciał. W ten z wody obok pierwszego płazera, wyłonił się drugi. Zatańczyło wokół siebie i ruszyły podobnie jak węże, w kierunku Dziecka Cienia które wdrapało się już na truchła. Może zdążyła się przyzwyczaić do zapachu panującego w otoczeniu, ale bezpośredni zapach z wnętrza ciał, był odrażający. Wyciągnęła kuszę tuż przed wejściem, napięła i nałożyła bełt, była na szycie. Dwie bestie dopełzły pod stos, jedna z lewej druga z prawej. Lewy zatrzymał się i napiął mięśnie, zbliżając lekko odnóża do siebie, drugi zaś, ranny z prawej, ponownie wygiął się celujac w kobietę żądłem. Czas ucieka...
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Czw Lut 01, 2018 6:24 pm

Zgodnie z oczekiwaniami pojawił się kolejny Płazer... Dawało to sytuacje dwóch na jednego - nie było to na korzyść Nieumarłej... Jednak w przeciwieństwie do swoich przeciwników posiadała wyobraźnie, która umożliwiała zaplanowanie kilku posunięć do przodu. W tej chwili musiała ją wykorzystać, by wykalkulować którego przeciwnika zaatakować za pomocą kuszy... Zraniony zamierzał ponownie zaatakować swoim kolcem, jednak w czasie ostatniej próby udało jej się uniknąć tej części ciała... Prostą dedukcją groźniejszy wydawał się ten, który pozornie nie atakował - Jednak coś podpowiadało Morse, że napięcie się to zły znak.
Dlatego szybkie pociągnięcie palcem za mechanizm spustowy i kusza wystrzeliła bełt ze swym śmiertelnym przesłaniem, w kierunek przeciwny od położenia kolca - to miejsce powinno być według wszelkiej logiki głową tej kreatury... Następnym działaniem miało być zaczęcie schodzenia z góry trupów, by te zasłoniły ją przed gotującym się do żądlenia Płazerem... Innym powodem była także chęć oddalenia się od tego smrodu... Była przyzwyczajona do tego typu zapachów, jednak ten atakował jej nozdrza z ogromną siłą - jednak ta dekoncentracja nie była na tyle poważne, że przyniosłaby jej śmierć.


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pią Lut 02, 2018 2:08 pm

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse

Jako MG

Płazer wystrzelił jak z procy, ale nie tylko on. Pocisk z kuszy wbił się cały w ?Pysk? potwora, jeśli tak można określić jego otwór gębowy, przebiło się na tyle, że przebiło mózg. Morse okazała się diabelnie szybka, w ułamku sekundy kiedy potwór był już w powietrzu schyliła się i sunęła w kierunku dołu, by uniknąć lecącego truchła. Cielsko przeleciało za stos i huknęło o ziemię. Kuszy nie zdołała schować, a trzymała ją dalej w dłoniach, płaszcz pofrunął do góry. Kolejny płazer miał ją całą na widoku, ale nie zarejestrował tak szybkiej reakcji swojej ofiary i wbił żądło w płaszcz, przytwierdzając Morse do stosu. Mało tego by było, jej noga zakleszczyła się pomiędzy ciałami. Teraz leżała do góry nogami na truchłach, a bestia wygięta w jakieś chińskie "C" zbliżała się po zgniliźnie do niej, kłapiąc żuwaczkami i pstrykając odnóżami. Potwór nie myślał, wyciągać swej broni z ciał. Zauważył, że ofiara się nie rusza. Nieumarła ma nie mały problem, teraz wszystko zależy czy zdoła się wydostać, czy zeżre ją obślizgły stwór, czyżby koniec zbliżał się szybciej niż można było się spodziewać?
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pią Lut 02, 2018 10:30 pm

Sytuacja powoli wymykała się spod kontroli... Właściwie nie byłoby przesadą stwierdzić, że Ta co jeszcze przed chwilą pozbawiła życia jednego z przeciwników, mogła zaraz zostać pokarmem dla stwora. A sytuacja była żałosna niczym całe te Wysypisko... Noga unieruchomiona między ciałami a płaszcz przybity za pomocą ogona do stosu... W tej sytuacji główny atut nieumarłej - szybkość był pod dużym znakiem zapytania.
Za to jej oliwkowe oczy chaotycznie błądziły po okolicy starając się znaleźć wyjście z tej opresji, w tej sytuacji poza adrenaliną czuła obawę... Gdyby mogła wycofałaby się już, ale w tej sytuacji ryzyko kolejnej - jeszcze gorszej śmierci było aż za wysokie. W końcu postanowiła sięgnąć po swój wymyślony na szybko plan... Odrzuciła kuszę znowu sięgając po mizerykordie, by następnie w jak najszybszym, możliwym spazmie wystrzelić korpusem do przodu, by wbić swe bronie w ogon przeciwnika... A po co? By za pomocą wbitej broni spróbować się podciągnąć i wydostać z stosu, a przy okazji wykorzystać wspomnianą część ciała jako swego rodzaju tarczę. I szczerze miała nadzieję, że tą bestie zaboli ten cios... Może przynajmniej w spazmie bólu zamachnie ogonem i to pozwoli się jej wyswobodzić?


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Nie Lut 04, 2018 12:49 pm

Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse


Świat do góry nogami musiał naprawdę ciekawie wyglądać, mogła o tym się przekonać Morse, która walczyła jeszcze o własne życie. Cisnęła kuszą gdzieś przed siebie, a znając życie, rzadko była w sytuacjach takich jak ta. Nie chodzi tu o walkę, tego doświadczyć można na każdym kroku w Katakumbach. Chodzi tu o odwrócony świat. Ciężko się po łapać, jeszcze jak ciśnienie i adrenalina uderza do głowy. Wracając do tego co się stało z kuszą, owa broń uderzyła płazera w czerep. Kobieta nie jest kulturystką, do silnych nie należy, ale sam fakt, że rzucasz do czegoś, albo kogoś kawałkiem metalu boli. Tak więc, płazera lekko przytroczyło i zatrzymał się na chwilkę, którą Dziecko Cienia wykorzystało w ułamku sekundy i z taką gracją i precyzją, że lepiej byłoby to zobaczyć niż opisywać. Sięgnęła po swoje niezawodne mizerykordie i cisnęła je w okolice ogona/odwłoku potwora. Bestia wyjęła z całej siły żądło w górę ze stosu. Morse poleciała kawałek za nim. Wyjęła ostrza z cielska i obróciła się w powietrzu, aby wrócić to prawidłowego ułożenia świata. Norma jest dobrze. Bydle zostało oszołomione przez uderzenie kawałkiem metalu i poważnym dźgnięciem w ciało. Siła grawitacji chciała, by dziewczyna spadła buciorami prosto na pysk płazera, która o siły uderzenia aż zapiszczał i sturlał się na ziemię. Morse za to wylądowała z gracją na ziemi, mając przed sobą swoją kusze, szczęście. Ryj bestii był jakieś półtora metra, może dwa od niej. Co począć? Płazer zwinął się w kulkę i wydawał dziwne dźwięki.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Nie Lut 04, 2018 1:12 pm

Sytuacja obróciła się o 180 stopni, jeszcze chwilę temu zabójczyni mogła w każdej chwili stać się pożywką dla stwora, a teraz to Ona była łowcą... Jej przeciwnik był prawdopodobnie oszołomiony a ból wzmacniał tylko to uczucie, dzięki uderzeniu butami i dźgnięciami swojej niezawodnej broni walka była już właściwie zakończona... Pozostawało zrobić tylko jedną rzecz, usunąć kolejnego szkodnika z Katakumb i wrócić do poszukiwań.
- Zwycięstwo. - musiała dać upust wszelkim bodźcom, które przez tą krótką chwilę trwały, a skondensowały się w tym jednym, pewnym słowie. Cała sytuacja została podsumowana i teraz czas na ostatnią rzecz... Morse ruszyła biegiem w stronę rannego Płazera, z zamiarem szybkiego skrócenia dystansu oraz wbicia swych żądeł w jego głowę. Nic specjalnego. A zaraz ruszyć do tamtego miejsca, skąd dobiegł dźwięk, znaleźć coś ciekawego i na końcu opuścić to miejsce i zaszyć ewentualne rany, o ile jakieś powstały... I przy okazji zreperować płaszcz, który na pewno ma ogromną dziurę obecnie...


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Szaman | Kusma

avatar


Liczba postów : 23
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pią Lut 09, 2018 3:32 am

center]Coś tu śmierdzi...
Misja przeznaczona dla jednej osoby:
Morse
[/center]

Bestia rozwinęła się i z powrotem wróciła na kończyny. Było jednak za późno na dalszą walkę, nagle przed jego paszczą pojawił się cień który wymierzył w niego kończący cios. Pchnięcie obu ostrzy przebiło rdzeń płazera co zakończyło zmagania Morse na tą chwilę. Mogła odetchnąć z ulgą. Poza kilkoma siniakami i podartym płaszczem, wszystko inne wydaje się w porządku. Jak postanowiła, tak też się stało, pozbierała swoje graty i ruszyła dalej w kierunku dziwnego dźwięku co słyszała na początku. Ciężko było sprecyzować dźwięk na samym początku, ale ten ponownie nastał. jakby uderzenie jakimś metalem o metal. Nierównomierne. Kobieta zwróciła kroki w tamtym kierunku. Szła niestety blisko bajora po środku, przy ścianie. Jedna z niewielu dróg, ale chyba najbezpieczniejsza w tym momencie.
Idąc dłużej mrok powoli rozjaśniał się, zbliżała się do wyjścia. Dźwięk się powtarzał co jakiś czas, aż dotarła do celu. Wielki kawał blachy oparty o ścianę przy kilku trupach i świecące się oczy, robota? Humanoidalny syntetyk ledwo co wydawał światło z oczu. Lekko brudny, jakby nie leżał tu wieczności, jak większość szczątków, bardziej jakby trafił tutaj niedawno. Oparty o metal, był bez prawej ręki i obydwu nóg. Uderzał o nią co jakiś czas, kiedy jednak zarejestrował obecność, czegoś co wyłoniło się z mroku rozluźnił rękę i zaprzestał dalszego obijania blachy. Dziwny dźwięk wydał się z niego, coś na wzór piszczenia z syczeniem. Po chwili wydał się z niego głos
- Brak informacji… Brak wytycznych… Szukanie… Brak zbieżności.... - Wyprostował głowę i położył rękę na brzuchu. Metal lekko zaskrzypiał.
- Identyfikacja… Czym jesteś, istoto? - Zapytał.
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pią Lut 09, 2018 5:27 pm

Kobieta poruszała się ostrożnym, cichym krokiem. Spotkanie kolejnego płazera było ostatnią rzeczą, której pragnęła w obecnej chwili. Na szczęście wiedziała gdzie teraz iść, nieznany dźwięk nieregularnie się powtarzał co pozwoliło zaplanować drogę do pokonania... Niestety, dbając o tempo musiała ruszyć nieopodal bajora, co powodowało u niej ciarki. Niestety bała się wody, a tym bardziej... Takiej. W czasie wędrówki do źródła dźwięku prędko zauważyła, że mrok powoli się rozjaśnia... Co nie było dla niej dobrą wiadomością. Nie lubiła światła.
- Czym Ty jesteś? - zapytała, ignorując pytanie, w końcu to, co okazało się źródłem odgłosu... Światło z receptorów maszyny, pomimo swojej słabej siły zmusiły oczy Morse do lekkiego zmrużenia. Sama także zaczęła powoli podchodząc do nieznanego obiektu, nie spodziewała się, że kawałek metalu może gadać... Było to na swój sposób ekscytujące. - A kim ja jestem? To bezwartościowa informacja dla Ciebie... Na razie niech wystarczy ci to, że jedną z mieszkańców tych podziemi. - dodała powoli podchodząc do uszkodzonej maszyny, mając ręce zaciśnięte na rękojeściach mizerykordii.


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down

Złom-monter | Naukowiec

avatar


Liczba postów : 19
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pon Kwi 16, 2018 6:08 pm

Maszyna mówiąca ludzkim głosem w opuszczonym kawałku świata jakim jest żerowisko. Któż by się tego spodziewał? Wydawało się to być niemalże jak z jakiejś przepowiedni, kiedy na zapomnianym zakątku świata metal przemówi ludzkim głosem (czy tam jakimkolwiek innym).
To mogło być dla Dziecka Cienia wskazówka tego co miała się wydarzyć w późniejszym czasie. A może i była..? Morse nie mogła się oprzeć wrażeniu, że to spotkanie chociaż krótkie i przypadkowe będzie znaczyć naprawdę dużo w jej przyszłości jak i przyszłości kontynentu.
Maszyna, która odczuwa strach, bo jak inaczej nazwać wręcz paniczne próby zidentyfikowania tego co przed nim się znajduje?
- Błąd... Błąd.. B-b-b-b-łąd - emocje jakie targały maszyną ją wyłączyły, kto wie może przepaliły jej się obwody?
Morse została sama z tym co zobaczyła i być może z własnymi myślami.

Koniec misji:
Następny post jest post ze zmianą tematu.
Dostajesz w nagrodę 0.3PD i Obola, dopisz je sobie proszę.
Nie polecam się na przyszłość
Powrót do góry Go down

Dziecko Cienia

avatar


Liczba postów : 24
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Re: Wysypisko   Pon Kwi 16, 2018 6:18 pm

Kobieta zmrużyła jedynie brwi, gdy Syntetyk przestał działać... Pytanie dlaczego? Czemu kawałek metalu mówił i przy tym brzmiał, jakby odczuwał strach...? Czuła, że odpowiedzi prędko nie znajdzie, pytanie czy kiedykolwiek? Co teraz? To pytanie świdrowało jej umysł, a sama także nie miała pojęcia przez chwilę co zrobić, dopiero po kilku sekundach, które dłużyły się w nieskończoność ruszyła swoje mizerykordie i ostrożnie odcięła głowę robota od reszty ciała... Pragnęła jedynie pewnej satysfakcji ze swej wycieczki.
- Może jeszcze kiedyś znowu się odezwiesz... - mruknęła wpatrując się w głowę maszyny, a następnie skierowała się w drogę powrotną... A gdzie? Jeszcze nie wiedziała gdzie, planowała na razie dotrzeć do tuneli a stamtąd... Może w poszukiwaniu miejsca do odpoczynku?

z/t


Ten, którego postać umarła pierwsza w historii tego forum... Mephisto 19.09.2017-01.01.2018
[*]

Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wysypisko   

Powrót do góry Go down
 
Wysypisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Katakumby :: Wyjścia-
Skocz do: