Widzący

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar


Liczba postów : 153
Zobacz profil autora

PisanieTemat: Widzący   Czw Sie 17, 2017 11:25 pm



Widzący
Mieszkańcy planety, którzy potrafią dostrzec, to co dla ludzkiego oka niedostępne, a mianowicie moc płynącą z Proelium. Wierzą, że złoża tej energii płynące pod ziemią to pozostałość po ich matce, Gai - jej ostatni dar dla swoich potomków. Widzący to jedna z głównych stron konfliktu i mimo mniejszej liczebności od Złom-monterów, są poważnym zagrożeniem dla ich społeczności. Dzięki umiejętności kontrolowania czterech żywiołów władają światem dookoła siebie, ale osłabli przez ostatnie stulecia, odkąd źródło ich mocy zostało brutalnie zbrukane. Dlatego też w końcu postanowili wyjść z ukrycia i zawalczyć o swoje ziemie. Niestety z powodu znacznych różnic w liczebności nie mogą sobie pozwolić na otwarte starcie i prowadzą wojnę podjazdową - porywając i mordując nieostrożne oddziały, które zapuściły się za daleko od Area Nera. Wypady na tereny ludzi najczęściej należą do zadań Run. Jednocześnie starają się nie dopuścić do wybuchu wielkiej wojny dopóki nie zyskają wystarczającej przewagi nad ludźmi i ich technologiami.




Rangi
Prorok - Widzący, który osiągnął najwyższy poziom zjednoczenia z matką Gają przez posiadanie w sobie mocy wszystkich jej dzieci. Istota ta spija bezpośrednio Proelium ze źródła, co daje mu wręcz nieograniczone możliwości. Niestety, każda moc ma swoją cenę - fizyczne ciało wybrańca ulega nieodwracalnemu zniszczeniu. Prorok staje się jednością z Proelium i tym samym z innymi istotami czułymi na nie. Jest jednocześnie wszędzie i nigdzie. Jego głos może usłyszeć każdy, oraz każdy może mu pozwolić na goszczenie w swoim ciele, czym, według legend, gwarantuje sobie przychylność Gai. Potrafi tworzyć artefakty z każdym żywiołem.

Żywiołaki - Kapłani, często użyczający swoich ciał Prorokowi, by mógł przemówić, oraz stojący na czele poszczególnych ras magicznych tworząc kolegium, które decyduje o najważniejszych sprawach całej Area Verde. Rzadko kiedy przebywają w swojej "ludzkiej" (rasowej) postaci, ponieważ czują, że ta powłoka jest dla nich za ciasna. Dlatego też najczęściej spotkać ich można jako ucieleśnienie żywiołu, którym władają. Serafin będzie więc wiatrem, Runa ogniem, Syrena wodą, a Ziemisty skałą o humanoidalnej postaci. Potrafią tworzyć artefakty związane z ich żywiołem.

Elektrony - Niegdyś ludzie, teraz są to istoty na pograniczu światów. Pozornie szczęściarze, którzy zdołali przeżyć uderzenie błyskawicą, ale nie jest to koniec ich "szczęścia". Mocny wstrząs obudził uśpione w nich od tysiącleci obwody magiczne pozwalając im odsłonić rąbek tajemnicy czerpania z Proelium. Niestety nadal są tylko ludźmi słabymi fizycznie i psychicznie, dlatego rzadko kiedy dożywają dwudziestu lat po uderzeniu - otrzymana moc i poznanie nowego świata obciąża ich organizmy jak i umysły za mocno. Znak Pioruna, czyli blizna jaka zostaje, jest bardzo pożądana przez naukowców, którzy ciekawi są sposobu działania tego mechanizmu, dlatego Elektrony mają do wyboru: albo ucieczkę z dala od Partii, albo wątpliwie przyjemne badania. Ich kontrola żywiołu opiera się na ruchach ciała, a płaci się za nią wyniszczeniem organizmu.
Ważne: Elektron może być równie dobrze obiektem laboratoryjnym u Złom-monterów, Szamanem żyjącym w Puszczy, mięsem w podziemiach, czy samotnym, neutralnym wilkiem.

Echo - Widzący bez mocy żywiołu. Nazywany tak, ponieważ może być echem przeszłości, kiedy żadna z ras jeszcze nie dostąpiły łask Gai. Takie istoty żyją tyle samo, co "normalni" przedstawiciele rasy, ale nie posiadają mocy ani słabości swoich pobratymców. Echo nie jest przez to wykluczany - czasem nawet udaje się takim osobom zdobyć artefakt, który może posłużyć za protezę nieistniejących zdolności. Od przeciętnego człowieka są silniejsze fizycznie, wytrzymalsze oraz szybsze.
Syreny schną wolniej od ich pobratymców (liczone jak atut "Dziecię Gai").
Ziemiści mają ciała porośnięte korą i żadnych minusów do statystyk fizycznych.
Runy się nie wypalają, a Serafini są mniej roztrzepani.





Mitologia
Na początku był Chaos. Któż zdoła powiedzieć dokładnie, co to był
Chaos? Niejedni widzieli w nim jakąś istotę boską, ale bez określonego kształtu. Inni
- a tych było więcej - mówili, że to wielka otchłań, pełna sił twórczej i boskich
nasienni, jakby jedna masa nie uporządkowana, ciężka i ciemna, mieszanina ziemi, wody,
ognia i powietrza. Z tej napełnionej otchłani, kryjącej w sobie wszystkie zarodki
przyszłego świata, wyłoniły się dwa potężne byty, pierwsza królewska para
bogów...

Otworzyła oczy i rozejrzała się po tej pustce, która miała w sobie wiele więcej niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić. Jej oczom ukazywało się wszystko i nic, dobro i zło, głos i cisza zmieszane w jedna niemożliwą do rozdzielenia masę. To był Chaos. Bała się tego czego nie potrafiła określić. Trzęsła się i płakała. Próbowała kogoś wołać, ale nieskreślone odpowiedzi chaosu nie były dla niej pociechą. W pewnej chwili zauważyła drugi byt, który był do niej bardzo podobny i bezpowrotnie się w nim zakochała. Owocem tej miłości była czwórka rodzeństwa: Terra, Acqua, Aria, Fuoco. Gaja jako kochająca matka zechciała stworzyć miejsce gdzie jej dzieci mogłyby poczuć się szczęśliwe. Wiec tak razem ze swoim kochankiem stworzyła Ziemie. Dzieci z radością przyjęły ten podarunek. Terra najstarsza z nich wszystkich była spokojna i pokojowa. Na pustej skorupie utworzyła trawę, kwiaty i drzewa. Acqua druga w kolejności lubiła równowagę i wielce uradowana ładem jaki przedstawiała sobą Ziemia zabawiła się kształtując oceany, jeziora i rzeki. Aria czyli wolna dusza był bratem bliźniakiem Fuoco, oboje byli najmłodsi chociaż Aria urodził się kilka chwil przed bratem. Syn ten nie przywiązywał wagi do niczego, po prostu dla niego liczył się sam fakt ze istniał. Jego wieczne przechadzki dały życie powiewom wiatru, które nawiedzały ziemie, burzyły oceany i nakłaniały do śpiewu liście.

...Razem z bogami rodził się świat. Nad ziemią, która jako ląd stały
wydobywała się z chaosu, świeciło młode słońce, a z chmur spadały deszcze obfite.
Podniosły się pierwsze lasy i ziemię przykryła wielka, szumiąca puszcza. Po nieznanych
wzgórzach błądziły rzadkie zwierzęta. Z wolna rzeczy zaczęły przybierać znajome
kształty. Źródła znalazły swoje groty, a jeziora wygodne kotliny; góry śnieżnym
grzbietem zarysowały się na jasnym niebie. Gwiazdy lśniły w ciemnych przestworzach
nocy, a kiedy one pobladły, ptaki wydzwaniały jutrzence swą pierwszą pieśń
powitalną...

Jedynym dzieckiem niezadowolonym z prezentu rodziców by Fuoco. Był najmłodszy z całego rodzeństwa. Przypatrywał się z boku temu co tworzyli jego bracia i siostry. Zalewała go złość i zawiść na myśl, że wszyscy usłyszą gratulacje od rodziców. Postanowił wszystko zniszczyć. Zesłał w ten sposób na ziemie wielki pożar, który spalił wszystko doszczętnie. Terra, Acqua i Aria rozpaczali i znienawidzili brata, ale tez obawiali się jego niszczycielskiej siły. Wraz z ojcem postanowili zapieczętować Fuoco w jakieś istocie, tak aby nie mógł więcej zniszczyć Ziemi. Acqua pomogła siostrze zgasić pożary a Terra odbudowała zieleń. W międzyczasie o niczym nie wiedząca Gaja bez skutku szukała swojego najmłodszego syna. Gdy dowiedziała się o czynie swoich dzieci i kochanka zezłościła się nie do opisania. Przeklęła Uranosa i zraniła go poważnie zmieniając w śmiertelną istotę.

... z krwi, która wyciekła z rany powalonego boga, zrodziły się trzy straszne boginie zemsty, które zamieszkały w najgłębszych czeluściach Ziemi.. Uranos ukryty w błękitach nieba, zszedł z widowni dziejów boskich...

Dzieci swoje zaś skazała na to samo cierpienia na jakie one skazały Fuoco. Gaja zrozumiała swój błąd dopiero wtedy kiedy ciała goszczące jej dzieci umarły a siła czworga rodzeństwa rozprzestrzeniła się w potomkach tych pierwszych istot. Gaja płakała ponoć przez następne tysiąclecia a jej łzy dawały życie pozostałym, znanym i nieznanym rasom, oraz wypełniała Ziemie życiodajną energia.
Z czasem rasy obdarzone mocą dzieci Gai zaczęły odkrywać w sobie zdolności magiczne i powoli poznawać wpływ jakie one maja na świat ich otaczający.Każdy kto zna te legendę i w nią wierzy traktuje swój dar jako prezent od bogów a energie ziemi jak prawdziwe łzy bogini. Krocząc po podłożu zdaje sobie sprawę, że to dzieło Terry, pijąc wodę czuje w ustach obecność Acquy. Oddychając wie, że to dar od Ariy. Gdy rozpalają ognisko widzi w nim obecność Fuoco. Ale przede wszystkim w nocy bacznie nasłuchuje bo czasem gdy zapadnie mrok można usłyszeć ciche łkanie...

To matka, która skazała własne dzieci...




Ciekawostki:
Ponoć zostanie Prorokiem jest zapisane w oczach dziecka, dlatego niemowlęta z dwukolorowymi tęczówkami są wywyższane poprzez zdobienie ich rączek złotą bransoletką, która ma symbolizować przyszłą władzę.
Widzący nie mają problemów zabijaniem i nie uważają tego za nic złego, jeżeli jest to uzasadnione przez wiarę, obronę, czy chociażby skrajne emocje targające daną osobą. Dla przykładu - zabicie ludzi wydobywających Proelium, czy też szalejącej Runy nie jest uznane za przestępstwo. Morderstwa z premedytacją i inne wykroczenia są już osądzane.
Miedzy rasami często dochodzi do spięć, głównie na linii Runy - Syreny, oraz Ziemiści - Serafini, ale ogólna równowaga jest prawie niemożliwa do zniszczenia.
Codzienne życie Widzących wygląda podobnie, jak życie Złom-monterów. Młodzi uczą się od starszych, Runy patrolują granicę, Serafini się wygłupiają, Ziemiści obmyślają plany, a Syreny starają się dopiec (jakkolwiek to brzmi) Runom. A poza tym toczy się normalne życie - trzeba gdzieś mieszkać, mieć co jeść, z kim spędzać czas.
Wbrew ogólnym przekonaniom Złom-monterów nie przypominają potworów i większość z nich spokojnie mogłaby uchodzić za ludzi.
Mowa Widzących znacząco różni się od ludzkiej, a ponadto każda z ras posługuje się własną gwarą; Syreny polegają na sonarach, a na głos porozumiewają się bardzo oszczędnie, Ziemiści mówią bardzo powoli, dodając do zdań wiele zbędnych słów, gwara Run jest najbardziej zbliżona w formie przekazu do języków ludzi, Serafini przeciągają końcówki słów tworząc "śpiewne" zaciągi. Podstawową znajomość ludzkich języków posiadają niektóre Runy.



Iskra - Odpowiedzialna za ogarnianie MG, eventów, ogólnie rozgrywki związanej z fabułą i relacjami postaci.


Kamiru - Odpowiedzialny za ogarnianie WT i ogólnie części mechanicznej forum.
Powrót do góry Go down
 
Widzący
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Proelium  :: Prolog :: Kompendium Wiedzy :: Grupy-
Skocz do: